Pojęcia nie mam, czemu nie wierzycie,
Choć wam powtarzam — piękne jest życie.
Że było ponure, nie zapomniałem,
Lecz je upiększyłem i wam coś dałem.
A dałem wam sobą dobitny przykład,
Jak chaos w swym życiu zamienić w ład.
Co macie robić, by stać się mocnym
I znaleźć w bogactwie efekt owocny.
Kto w porę to pojmie — też przecież może
Zdobywać bogactwa bezkresne morze.
Musi się tylko łokciami rozpychać,
Zamiast do obrazu głupawo wzdychać.
Bo przecież się mówi, że chcieć to móc.
Kto myśli inaczej — ten kiep i buc.
Do swej świetności doszedłem sam.
Bzdurne świętości dziś za nic mam.
Rozpycham się mądrze na lewo i prawo
I prę do dobrobytu ochoczo i żwawo.
Jestem więc teraz bogatym człowiekiem,
To samo nie przyszło ani też z wiekiem.
Dla mnie kultura to chleb powszedni,
Lecz co wy tam wiecie, ludziska biedni?
Wciąż gnuśniejecie w plebejskim folklorze,
Pojęcia nie macie o pańskim honorze.
I co wy na to, ludziska drodzy?
Jesteśmy naprawdę aż tak ubodzy?
Dalibóg — ubodzy? Z pewnością nie!
Choć z portfelem bywa u nas różnie.
Mimo to słuchać nam nie uchodzi
Tego, komu słoma z Ryłków* wychodzi.
Żaden on wielki... Zwykły nuworysz!
Niech zniknie, przepadnie! Kysz!... A kysz!... A kysz!
* Ryłko – jedna z najdroższych marek butów męskich produkowanych w Kalwarii Zebrzydowskiej. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela spółki.
