Kiedy milczymy, patrząc
na agresję, chamstwo czy brak szacunku, nie pozostajemy neutralni.
Nasza obojętność może stać się cichym przyzwoleniem na
zachowania, które z czasem coraz trudniej będzie zatrzymać.
Nie
przymykajmy oczu na złe postępowanie i niewłaściwe zachowanie
dzieci. Nieważne, czy są to dzieci nasze, czy obce — powinniśmy
reagować. Mądrze reagować.
Nie
myślmy tylko o sobie i swoim świętym spokoju. Im więcej ludzi
dobrej woli, tym większa szansa, że z czasem w zachowaniu tych
aroganckich i agresywnych dzieci coś drgnie na lepsze.
Bo nic
nie robiąc, dajemy niejako przyzwolenie na szerzenie się chamstwa,
brutalności, a często także przestępczości — wokół nas
samych.
A
przecież to wychowanie wyniesione z domu kształtuje dzieci na całe
życie. To, jakie one są, w dużej mierze zależy od dorosłych —
przede wszystkim od rodziców. Oczywiście wpływ mają również
szkoła, rówieśnicy i podwórko.
Jednak
dzieci, które wyniosły z domu wartości i zasady, łatwiej opierają
się złym wpływom, ponieważ mają zakorzenioną kulturę osobistą
oraz zdolność rozróżniania dobra od zła.