Muzyka gra, panieneczka wiruje, kiecka fruwa… A gdy taneczne szaleństwo wymyka się spod kontroli, cała sala ma ubaw po pachy! — wiersz satyryczny w obrazie.
INNE MOJE BLOGI TO: 1. "Szczęśliwa Kobieta" - Blog na tematy z życia wzięte; 2. "Na cętce źrenicy i w obiektywie" - Blog fotograficzny
Muzyka gra, panieneczka wiruje, kiecka fruwa… A gdy taneczne szaleństwo wymyka się spod kontroli, cała sala ma ubaw po pachy! — wiersz satyryczny w obrazie.
Kiedy wyobraźnia bierze się za kolory, nie ma co liczyć na to, że wszystko pozostanie po staremu. Trochę fantazji, odrobina przekory i zwyczajny świat nabiera zupełnie nowego charakteru. Zwłaszcza gdy człowiek jest „napromieniowany” odgórnie — to chyba wszystko staje się jasne!
Nieraz już wspominałam, że uwielbiam fantazjować. Mam tak od dziecka. A że mam bujną wyobraźnię, przychodzi mi to z łatwością. Dzisiaj także oddałam się przyjemnemu fantazjowaniu i… przemalowałam otaczający mnie świat według własnej modły, a raczej fantazji... A co!
No bo jak tu nie fantazjować, skoro „napromieniowana” jestem odgórnie?
Nie wystarczy kreować się na twardziela, by nim być. Nie wystarczy też grać na emocjach, by bez końca utrzymywać innych w przekonaniu o własnej wielkości. W końcu opadają maski, milkną deklaracje, a na scenę wkracza historia — bezlitosna sędzia ludzkich ambicji i czynów. Ten wiersz to gorzki głos w sprawie odpowiedzialności, której nie da się wiecznie unikać — wiersz satyryczny w obrazie.
Proszę bardzo! Dotarła do Niemiec i ma się znakomicie! Mieni się złotem, czerwienią i brązem, zachęca do spacerów i skutecznie konkuruje z domową kanapą. A że jej pobyt jest ograniczony czasowo, nie ma co zwlekać. Aparaty w dłoń i ruszamy na spotkanie z jesienią!
Cieszę się bardzo, bo dzięki tej pięknej jesieni, między innymi, nie odczuwam aż tak wielkiej tęsknoty za krajem.
Tu jest mój dom od wielu lat, tu czuję się jak u siebie. Nigdy nie spotkało mnie tu nic złego. Wręcz przeciwnie – jestem tu szczęśliwa. Od dziecka lubię ład i porządek, a także życie wśród zdyscyplinowanych ludzi. To pewnie dlatego dobrze mi się tu żyje.
Złota jesień jest tak piękna, że nic, tylko się nią rozkoszować! Nie można siedzieć w domu, kiedy na dworze czekają na nas takie bajeczne obrazki.
Warto jak najczęściej przebywać na łonie natury. Inaczej można przegapić jej piękno, wszak trwa ono stosunkowo krótko. Zasadniczo tylko w październiku, choć czasem krócej, a zdarza się też, że nieco dłużej.
Od czego to zależy? Oczywiście od pogody. Jeśli w danym roku temperatura szybko spada, a do tego często pada deszcz i wieją silne wiatry, piękna złota jesień może już w połowie października ustąpić miejsca długiej, jesiennej szarudze.
Jeśli o mnie chodzi, często bywam na dworze, więc zdążę nacieszyć się jej pięknem i zrobić mnóstwo zdjęć. Takie widoki są przecież ulotne. A złota jesień to chyba najbardziej fotogeniczna pora roku! Niesamowicie barwna, pełna niespodzianek i po prostu piękna.
Niestety, już lada dzień ustąpi miejsca listopadowej szarudze. Póki więc jeszcze trwa, zachęcam wszystkich do spacerów i podziwiania przyrody w tych cudownych, złotojesiennych okolicznościach.
Niektóre poranki mają w sobie coś z magii. Mgła powoli odsłania miasto, świat nabiera niezwykłych barw, a człowiek przypomina sobie, że szczęście często kryje się w najprostszych chwilach. Wystarczy tylko umieć je dostrzec — wiersz w obrazie.
Dęby, żołędzie i dziecięca wyobraźnia — oto przepis na jesienną magię! Z małych leśnych skarbów powstają niezwykłe ludki, które przynoszą radość i przypominają, że najpiękniejsze zabawy często zaczynają się tuż pod naszymi stopami — wierszyk i info o dębach w obrazie.
Gdy przywódca sam ogłasza się geniuszem, pokój staje się jego osobistą zasługą, a krytyka — niemal aktem zdrady. Satyryczny obraz polityki, w której kult jednostki próbuje zastąpić zdrowy rozsądek — wiersz satyryczny w obrazie.