Człowiek dawno temu zszedł z drzew… ale najwyraźniej wciąż nosi w sobie małego małpiszona. Wspinanie się na drzewa wciąż sprawia nam frajdę – ot, czysty atawizm. I dobrze, bo to świetna zabawa. A przy okazji całkiem niezły biznes – coraz więcej mówi się o parkach wspinaczkowych.
Badania opublikowane w „Current Biology” pokazują, że człowiek zszedł z drzewa około ośmiu milionów lat temu. Dlaczego? Naukowcy są przekonani, że nasi odlegli przodkowie nauczyli się chodzić w pozycji wyprostowanej, żeby móc przenosić pożywienie i cenne przedmioty.
Dziś nie musimy już przenosić jedzenia po drzewach, ale wciąż pragniemy przeżyć coś niezwykłego – coś, co oderwie nas od codzienności i pozwoli poczuć dreszcz przygody.
I tu wkraczają przedsiębiorczy ludzie. Organizują atrakcje, które pozwalają poczuć w sobie pierwotnego wspinacza… i przy okazji zarobić. Parki wspinaczkowe to idealny przykład: skoro człowieka ciągnie na drzewo, lepiej, żeby wspinał się w bezpiecznym miejscu, a nie na własną rękę po wątłych gałęziach.
Więc… spadaj na drzewo! Nie, to nie jest żadna chamska odzywka, tylko pozdrowienie miłośników TreeClimbing w Polsce.
Najważniejsze, byśmy uczyli się żyć bez agresji i nienawiści. Każdy wybiera swoją metodę – ważne, żeby pozwalała pozbyć się złych emocji i przeżyć coś wyjątkowego. Coś, co odpręży, oderwie od codzienności i sprawi, że adrenalina miło zakrąży w żyłach – a to przecież klucz do równowagi psychicznej. TreeClimbing sprawdza się tu doskonale… i przy okazji jest bardzo zdrowe!






