sobota, 24 października 2026

Taniec z niespodzianką...

 



Muzyka gra, panieneczka wiruje, kiecka fruwa… A gdy taneczne szaleństwo wymyka się spod kontroli, cała sala ma ubaw po pachy! — wiersz satyryczny w obrazie.


Obrazy stworzone przez wyobraźnię...

Kiedy wyobraźnia bierze się za kolory, nie ma co liczyć na to, że wszystko pozostanie po staremu. Trochę fantazji, odrobina przekory i zwyczajny świat nabiera zupełnie nowego charakteru. Zwłaszcza gdy człowiek jest „napromieniowany” odgórnie — to chyba wszystko staje się jasne!


Nieraz już wspominałam, że uwielbiam fantazjować. Mam tak od dziecka. A że mam bujną wyobraźnię, przychodzi mi to z łatwością. Dzisiaj także oddałam się przyjemnemu fantazjowaniu i… przemalowałam otaczający mnie świat według własnej modły, a raczej fantazji... A co!

No bo jak tu nie fantazjować, skoro „napromieniowana” jestem odgórnie?





piątek, 23 października 2026

Demiurg podłości...

 



Nie wystarczy kreować się na twardziela, by nim być. Nie wystarczy też grać na emocjach, by bez końca utrzymywać innych w przekonaniu o własnej wielkości. W końcu opadają maski, milkną deklaracje, a na scenę wkracza historia — bezlitosna sędzia ludzkich ambicji i czynów. Ten wiersz to gorzki głos w sprawie odpowiedzialności, której nie da się wiecznie unikać — wiersz satyryczny w obrazie.


Kto powiedział, że polska jesień nie wyjeżdża za granicę?

Proszę bardzo! Dotarła do Niemiec i ma się znakomicie! Mieni się złotem, czerwienią i brązem, zachęca do spacerów i skutecznie konkuruje z domową kanapą. A że jej pobyt jest ograniczony czasowo, nie ma co zwlekać. Aparaty w dłoń i ruszamy na spotkanie z jesienią!




Nie wiem, czy dotarła pociągiem, samolotem, czy może jakimś innym środkiem lokomocji, ale wiem na pewno, że dotarła. Jak co roku zresztą.

Cieszę się bardzo, bo dzięki tej pięknej jesieni, między innymi, nie odczuwam aż tak wielkiej tęsknoty za krajem.

Tu jest mój dom od wielu lat, tu czuję się jak u siebie. Nigdy nie spotkało mnie tu nic złego. Wręcz przeciwnie – jestem tu szczęśliwa. Od dziecka lubię ład i porządek, a także życie wśród zdyscyplinowanych ludzi. To pewnie dlatego dobrze mi się tu żyje.

Złota jesień jest tak piękna, że nic, tylko się nią rozkoszować! Nie można siedzieć w domu, kiedy na dworze czekają na nas takie bajeczne obrazki.

Warto jak najczęściej przebywać na łonie natury. Inaczej można przegapić jej piękno, wszak trwa ono stosunkowo krótko. Zasadniczo tylko w październiku, choć czasem krócej, a zdarza się też, że nieco dłużej.

Od czego to zależy? Oczywiście od pogody. Jeśli w danym roku temperatura szybko spada, a do tego często pada deszcz i wieją silne wiatry, piękna złota jesień może już w połowie października ustąpić miejsca długiej, jesiennej szarudze.

Jeśli o mnie chodzi, często bywam na dworze, więc zdążę nacieszyć się jej pięknem i zrobić mnóstwo zdjęć. Takie widoki są przecież ulotne. A złota jesień to chyba najbardziej fotogeniczna pora roku! Niesamowicie barwna, pełna niespodzianek i po prostu piękna.

Niestety, już lada dzień ustąpi miejsca listopadowej szarudze. Póki więc jeszcze trwa, zachęcam wszystkich do spacerów i podziwiania przyrody w tych cudownych, złotojesiennych okolicznościach.




czwartek, 22 października 2026

Poranek utkany z mgły...

 


Niektóre poranki mają w sobie coś z magii. Mgła powoli odsłania miasto, świat nabiera niezwykłych barw, a człowiek przypomina sobie, że szczęście często kryje się w najprostszych chwilach. Wystarczy tylko umieć je dostrzec — wiersz w obrazie.


Dębowo-żołędziowa magia...

 



Dęby, żołędzie i dziecięca wyobraźnia — oto przepis na jesienną magię! Z małych leśnych skarbów powstają niezwykłe ludki, które przynoszą radość i przypominają, że najpiękniejsze zabawy często zaczynają się tuż pod naszymi stopami — wierszyk i info o dębach w obrazie.


środa, 21 października 2026

Wiwat, President! I byle do 3 listopada...

 



Gdy przywódca sam ogłasza się geniuszem, pokój staje się jego osobistą zasługą, a krytyka — niemal aktem zdrady. Satyryczny obraz polityki, w której kult jednostki próbuje zastąpić zdrowy rozsądek — wiersz satyryczny w obrazie.