wtorek, 3 listopada 2026

Modlitwa, hipokryzja i polityka...

 


Modlitwa na ustach, polityka w sercu, a wierność wodzowi ponad wszystko? Łatwo bronić cudzych decyzji, dopóki ich konsekwencje nie zapukają do własnych drzwi. Ciekawe, czy wtedy również wystarczy wam wiary, odwagi i politycznego zapału... — wiersz satyryczny w obrazie.


Nie milczmy dłużej!...

 


Gdy milczenie przestaje być możliwe, przychodzi czas sprzeciwu. Coraz częściej na ulicach świata słychać krzyk wolnych ludzi: Dość tyranii! Nie milczmy dłużej! Stańmy przeciw tyranii kilku szaleńców — wiersz w obrazie.


poniedziałek, 2 listopada 2026

Polska na niebezpiecznym zakręcie

Pogarda zamiast dialogu, polityczna agresja zamiast odpowiedzialności, radykalizm zamiast rozsądku. Polska znalazła się na niebezpiecznym kursie, a konsekwencje wieloletniego antagonizowania społeczeństwa mogą okazać się znacznie poważniejsze, niż wielu z nas przypuszcza. Tym bardziej że na politycznym horyzoncie rośnie w siłę skrajna prawica. Czy wybory w 2027 roku staną się momentem, w którym przekroczymy kolejną niebezpieczną granicę?



Od lat żyjemy w przestrzeni publicznej skażonej konfliktem. Pogarda, agresja i nieustanne dzielenie obywateli na „lepszych” i „gorszych” stały się elementem codziennej debaty. Nie jest to proces spontaniczny, lecz rezultat długotrwałej polityki opartej na antagonizowaniu społeczeństwa.

Jarosław Kaczyński – jedna z najbardziej wpływowych postaci polskiej polityki ostatnich dekad – odegrał w tym procesie kluczową rolę. Język, który wprowadził do debaty publicznej, znacząco obniżył jej standardy. Retoryka oparta na strachu, podejrzliwości i poczuciu moralnej wyższości stała się narzędziem politycznej mobilizacji, a nie sposobem budowania wspólnoty.

Szczególnie widoczny jest rozdźwięk między deklarowanym przywiązaniem do wartości chrześcijańskich a praktyką polityczną. Religijna symbolika bywa wykorzystywana jako element politycznej narracji, podczas gdy jej etyczne przesłanie – odpowiedzialność, empatia i umiar – pozostaje na dalszym planie. Trudno nie dostrzec tej sprzeczności.

Istotnym elementem tej strategii są wydarzenia o charakterze rytualnym, takie jak miesięcznice smoleńskie. Zamiast sprzyjać refleksji i pojednaniu, często stają się one narzędziem utrwalania emocji i pogłębiania podziałów. Polityka pamięci zostaje podporządkowana bieżącej walce politycznej, a społeczne emocje są konsekwentnie podsycane.

W tej sytuacji nie wystarczą już apele o dialog. Potrzebne jest otrzeźwienie i zrozumienie, że państwo nie może funkcjonować w warunkach permanentnego konfliktu, że wspólnota nie powstaje na gruncie podejrzeń i wzajemnych oskarżeń. Dalsze przyzwolenie na taką formę uprawiania polityki prowadzi bowiem jedynie do erozji zaufania społecznego i instytucjonalnego.

Coraz większy niepokój budzi również postawa obecnego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego, którego prezydentura często odbierana jest jako bierna wobec procesów niszczących debatę publiczną. Co więcej, sam prezydent namiętnie dolewa oliwy do ognia. Kolejnym tego przykładem były jego „gościnne” występy w Trybunale Konstytucyjnym. Zachowywał się tam jak prawdziwy kibol, jednocześnie domagając się dla siebie szacunku i torowania mu drogi, wykrzykując do sędziów: „Prezydent idzie!”. Ręce opadają!

Równolegle obserwujemy wzrost poparcia dla ugrupowań skrajnych, zwłaszcza środowisk skupionych wokół Grzegorza Brauna i jego ugrupowania – Konfederacji Korony Polskiej. To zjawisko, które jeszcze niedawno wydawało się należeć do politycznego marginesu, dziś staje się coraz poważniejszym wyzwaniem.

Warto więc zadać kilka zasadniczych pytań: dokąd zmierza polska debata publiczna? Kto realnie korzysta na utrzymywaniu trwałego konfliktu? I czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi ponieść koszty dalszego brnięcia tą drogą?

A co stanie się z Polską, jeśli skrajna, niebezpieczna prawica wygra wybory parlamentarne w 2027 roku? Jakie będą tego konsekwencje dla demokracji, praworządności i przyszłości naszego kraju?... Aż strach pomyśleć!


Och, Amerykanie, obudźcie się!...

 


Osiem rzekomych zwycięstw, dziewiąte w marzeniach, wielkie ambicje i coraz większy polityczny chaos. Amerykanie, czas spojrzeć prawdzie w oczy. Czy pozwolicie, by jeden człowiek nadal wystawiał was na pośmiewisko? — wiersz satyryczny w obrazie.


niedziela, 1 listopada 2026

Po drugiej stronie ciszy...

Nie ma takiej odległości, której nie potrafiłaby pokonać pamięć. Czasami wystarczy muzyka, chwila zadumy i zamknięte oczy, by znów poczuć obecność tych, którzy odeszli. Bo przecież nie wszystko kończy się tam, gdzie milknie życie…



Zapalając ogień pamięci, wsłuchuję się w "Ciszę".


Kiedy rozmyślam o moich Bliskich i Znajomych, którzy gdzieś tam... po drugiej stronie tęczy patrzą na mnie, w tle sączy się muzyka Jeana Michela Jarre`a. To ona najbardziej inspiruje moją wyobraźnię.

Oczami wyobraźni widzę wtedy Ich wszystkich... Są szczęśliwi. Machają do mnie rękoma... A kiedy się żegnamy, proszą mnie o piosenkę, którą bardzo lubią... O, już słychać ją gdzieś w oddali — link.

Zawsze o tym pamiętam: „Czym Wy byliście, my jesteśmy, czym Wy jesteście, my będziemy”...


Codziennie jestem
myślami z Wami:
— Pokój Waszym Duszom...
niedługo się spotkamy.

The Sound of Silence


sobota, 31 października 2026

Halloween, czyli oswajanie strachów na wesoło

Halloween to nie tylko cukierki, psikusy i upiorne przebrania. To także radosna zabawa, która pomaga dzieciom oswajać strach. Nawet ten przed śmiercią. A skoro można przy tym trochę postraszyć, pośmiać się i najeść słodyczy, to dlaczego nie?





Kiedy nastaje upiorne Halloween,
wszystkie dzieciaki strasznie się cieszą,
wszak to okazja na przebieranki
w upiorne duchy, co bardzo śmieszą.

To też okazja, żeby być w strachu,
by go łagodzić groźnym okrzykiem:
— Cukierek lub psikus! — przed każdym domem,
gdzie każdy mięknie przed takim ryzykiem.

Potem już hojnie wrzuca do worków
straszliwym duchom, czarcim potworom
masę cukierków, keksów, wafelków,
śmiejąc się w oczy wszystkim upiorom.

O to też chodzi w święcie Halloween,
by dzieci uwolnić od wszelkich lęków
poprzez zabawę i moc radości,
z wykorzystaniem z zaświatów wątków.


Kiedyś nie przepadałam za świętem Halloween. Od kiedy jednak przekonałam się, że dzieciaki bardzo lubią tę radosną maskaradę, nawiązującą przecież do Święta Zmarłych, polubiłam i tę tradycję.

I już od lat, kiedy dzieciaki przebrane za różne straszydła przychodzą do mnie z zawołaniem: „Süß oder sauer” (tłum. z niem. „słodkie albo kwaśne”, czyli „cukierek albo psikus”), zawsze obdarowuję je różnymi słodyczami. Ba, sama biorę w tym nawet czynny udział. Przy tylu wnuczkach nie mam wyjścia. I też straszę, dwojąc się, a czasem nawet trojąc...

Happy Halloween więc! Życzenie to oczywiście nie dotyczy tych, których to święto brzydzi, obraża albo wkurza. Kieruję je do wszystkich, którzy mają poczucie humoru i lubią się bawić, a także obserwować, jak bawią się inni. Zwłaszcza dzieci.

Halloween w katolickiej Polsce nie jest dobrze przyjmowany. Szkoda, bo dzieciaki dzięki tej zabawie, choć „upiornej”, to jednak bardzo radosnej, oprócz słodyczy otrzymywanych od sąsiadów zdobywają coś jeszcze. Otóż zdobywają pewną wiedzę. Uczą się pokonywać różne codzienne lęki. Także lęk przed śmiercią.


Wróżka Segritta wnet odpali Halloween!...

 



Halloween za pasem, czary wiszą w powietrzu, a Segritta sposobi się do startu — koniecznie w fioletowym* anturażu! Czy świat jest gotowy na to, co wydarzy się tym razem? Jedno jest pewne: nudy nie będzie! — wierszyk w obrazie.


* Fiolet – kolor kojarzony z duchowością, magią, intuicją i tajemniczością.