piątek, 6 marca 2026

Bąbelki, fotel i kierownica

Rada Halszka, że się śmieli,*
wjechać autem do kąpieli...😉

Łee tam! Od zawsze wjeżdżam, więc śmielić się* specjalnie nie muszę. Tym razem jednak wjeżdżałam nowym autem i przyznam, że na moment się zawahałam, bo nie wiedziałam, czy taka intensywna kąpiel mu się spodoba. Taśmociąg jednak nie pozwolił mi w takim stanie zbyt długo trwać, bo nagle szarpnął nami i wciągnął do środka tunelu.

Widoki z wnętrza mojego kochanego autka — w trakcie kąpieli! — były tak nieziemskie, że prawie zapomniałam, że jestem w myjni, a nie w galerii sztuki… czy może raczej w muzeum dla śmiałków.



Rozsiadłam się w fotelu niczym królowa na tronie, rozglądałam, podziwiałam, fotografowałam każdy szczegół, bo w każdym kącie kąpieli dostrzegałam tyle artyzmu, że spokojnie mogłabym nim wyłożyć całą ulicę. Auto chlapnęło kilka bąbelków na moje nogi, a ja robiłam zdjęcia jak szalona kuratorka własnej, absolutnie niecodziennej wystawy.



Nie powiem, że wjeżdżanie autem do kąpieli jest codziennością. Ale jak już, to trzeba to robić z wdziękiem, stylem i odrobiną cyrkowego talentu. Bo kto powiedział, że odwaga i bąbelki nie idą w parze? Zdjęcia stanowią dokumentację tej jakże epickiej, kąpielowej ekspedycji.


* śmieli, śmielić się — nabiera odwagi; nabrać odwagi; ośmielać się.