środa, 22 marca 2023

Optymiści vs. pesymiści

Ludzie pozytywnie nastawieni do życia często są postrzegani przez tych z negatywnym nastawieniem jako „zbyt naiwni”. To im jednak nie przeszkadza. I tak mają łatwiej w życiu. Dłużej też żyją. Wiedzą co to wolność i radość życia i potrafią z nich należycie korzystać... A co najważniejsze, na przekór wszystkim i wszystkiemu potrafią czuć się szczęśliwi.

 

 
(obrazek z Internetu https://humint.pl/wp-content/)


George Bernard Shaw (laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury) miał dosadną teorię na temat pesymisty:Pesymista? Ktoś, kto uważa, że wszyscy są tacy wredni jak on, i za to ich nienawidzi”.


Z cyklu: „Przemyślenia z życia wzięte”


poniedziałek, 20 marca 2023

Jak dziewczę wiosną się stało

 

Chodziło dziewczę po łące,

zbierało kwiatki pachnące.

Tak się pyłkiem utytłało,

że się wiosną w końcu stało.

 
 

Dziewczę wiosną nad wiosnami,

wszystkich wokół pyłkiem mami.




niedziela, 19 marca 2023

Nienawiść plus pijaństwo równa się upadek człowieczeństwa

W Polsce jest zbyt dużo nienawiści i pijaństwa*. A jedno i drugie ma w sobie bardzo destruktywną moc. W połączeniu zaś, co najczęściej się zdarza — moc porażającą. Alkohol, podobnie jak nienawiść, upośledza umysł, wyczucie sytuacji, czyni człowieka ułomnym.

Jeśli osoba dotknięta tymi przypadłościami sama w sobie nie będzie chciała ich zwalczyć, to i bieganie do kościoła jej nie pomoże. 

  

 
(zdjęcie z Internetu fot. Shutterstock https://zdrowie.radiozet.pl/)


* Polacy piją coraz więcej alkoholu, wydając nań fortunę. Jak wskazują statystyki, w 2021 roku wydali na napoje wyskokowe (nie wliczając w to kosztów bimberuchy) prawie 45 mld zł, o 4 mld zł więcej niż rok wcześniej. Co gorsza, wskazują na zaistnienie niebezpiecznego zjawiska wśród Polaków zwanego „binge drinking”, czyli do sięgania po coraz mocniejsze trunki, zwiększania ich konsumpcji i upijania się na umór.


sobota, 18 marca 2023

Na tropie ostatnich śladów zimy

Nie tęsknię za zimą. Kocham wiosnę. Najbardziej. Ale że lubię wyznaczać sobie cele kolejnych wędrówek rowerowych, to tym razem wyznaczyłam akurat taki, by w lesie poszukać ostatnich śladów zimy.

W tym też celu objeździłam rowerem wiele zakamarków lasu. I?… Nie znalazłam. Nigdzie ani grudeczki śniegu. I bardzo dobrze! Wcale mnie to nie zasmuciło. Wręcz przeciwnie. 

 


Jednak kiedy przejeżdżałam z jednego lasu do drugiego, znalazłam. Na zboczu jednej z gór. Miejsce to z pewnością musiało być sztucznie naśnieżane. To stok narciarski. Nawet nie dotykałem tego białego czegoś. Tylko popatrzyłam i uwieczniłam.

 



Po ponad trzygodzinnej wędrówce postanowiłam wracać do domu. Zanim jednak puściłam się w dół w kierunku miasta, zajechałam jeszcze na moment pod pomnik wędrowca. Bardzo ciekawy pomnik.
Ha! Dziwne! Coś jakby tych "wotów" ubyło. Pamiętam, że jeszcze niedawno wisiały na nim między różnymi atrybutami wędrowców — trzy biustonosze. A nie ma już żadnego. Na to wygląda, bo oglądnęłam pomnik z każdej strony. Komuś się przydały? Czy jaka choinka?

 


A to dobre! Ze śmiechem powiesiłam swój stary breloczek z plecaka i popedałowałam w kierunku domu. Po południu miałam termin u dentysty, postanowiłam więc pojechać na skróty krętą drogą asfaltową. To istna drogowa serpentyna. Można ją z góry podziwiać tylko na jej małym odcinku, i to tylko wtedy, kiedy drzewa są nagie. Za parę tygodni, gdy już będą pokryte liśćmi, takiej możliwości nie będzie.

 


Przypomniała mi się moja przygoda sprzed paru lat ze śniegiem w tle, który był... i się zbył*. Było to w tym samym mniej więcej czasie. Wędrowałam wtedy po lesie w innym celu, nie szukałam resztek śniegu, bo leżało go jeszcze dość sporo, tyle że się stopił w trakcie mojej wędrówki wraz z moimi śladami i nie mogłam znaleźć powrotnej drogi.

  

* śnieg był... i się zbył.


czwartek, 16 marca 2023

Pytania retoryczne dorastającego chłopca

 

Cóż to się stało z tym pięknym Światem?

Skąd w nim tyle zła i nienawiści?

To zło, co gorsza, nabiera mocy...

Do głosu doszli neofaszyści.


Kilku tyranów znanych z nazwiska,

we krwi się pławiąc, prze wciąż do przodu.

Gdzieś mają honor, godność człowieka,

a też cierpienie swego narodu.


Chcą rządzić światem za wszelką cenę,

spychając dobro na skraj przepaści.

Chcą zniszczyć wszystko, co im nie pasi...

Kochają terror, krwawe napaści.


Kolejna wojna w skali światowej

będzie ostatnią na całej Ziemi.

Wojny jądrowej nikt nie przeżyje...*

Spłoniemy żywcem, na zawsze niemi.  

 

 

Jak to możliwe, by kilku świrów

decydowało o naszym życiu?

Znikąd pomocy... Gdzie jesteś, Boże?

Dlaczego trwasz wciąż jeno w ukryciu?


Jak to możliwe, by dobrzy ludzie

nie mieli prawa do życia w pokoju?

W każdej religii Bóg uczy dobra...

Skąd więc na Świecie tyle rozboju?


Jak to w ogóle można zrozumieć,

że nie chce widzieć gehenny dzieci?

Podle głodzonych, przez dzicz gwałconych...

Nikt nie ogarnia, nawet poeci.


Sam nawet Papież nie chwyta tego.

Na to pytanie nie zna odpowiedzi.

Choć jak sam mówi, nad tym boleje...

o „wolnej woli” znów coś tam bredzi.

 

 

* obrazek przedstawiający symulację wybuchu bomby atomowej pochodzi z Internetu (nuclear_explosion_by_theabp-d59sy3y.gif).

 

środa, 15 marca 2023

Byle do wiosny...

 U nas poranek

niezbyt radosny,

widok za oknem

jest wszak żałosny.

 


Chociaż od wiosny dzieli nas już tylko cztery dni, to jednak zima po długim zawieszeniu dała o sobie znać i całą noc sypała śniegiem jak szalona przy siedmiu stopniach mrozu.

Trzeba mieć jednak nadzieję, że to jej ostatnie podrygi... A z pewnością, wszak już w piątek ma być siedemnaście stopni ciepła. I taka też temperatura ma się utrzymać nawet przez cały kolejny tydzień... No i super! Mocowanie się zimy z wiosną wygra wiosna — 20 marca.

A więc:

Niech każdy dzionek już będzie radosny,

trzymajmy się zdrowo… i byle do wiosny!


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


poniedziałek, 13 marca 2023