Jeszcze pachnie latem, jeszcze słońce długo pozostaje na niebie, a jednak coś się zmienia. Natura powoli rozpoczyna przygotowania do jesiennego odpoczynku.
Najwyraźniej można to dostrzec pod koniec lata. Wtedy przyroda zaczyna zmieniać się niemal na naszych oczach i uszach. Liście powoli żółkną, szeleszczą na wietrze i opadają z drzew. Ptasi śpiew staje się coraz cichszy, aż w końcu niemal zupełnie milknie.
Jedne ptaki intensywnie przygotowują się do dalekiej wędrówki na południe. Inne gromadzą zapasy, które pomogą im przetrwać nadchodzącą zimę. A jeszcze inne – te, które nie zdążyły dorosnąć – pozostają tam, gdzie mama nakazała i z niecierpliwością czekają na jej powrót z kolejną porcją pokarmu.
Przyroda nie zwalnia. Po prostu zmienia rytm.
