Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na tropie ostatnich śladów zimy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na tropie ostatnich śladów zimy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 marca 2023

Na tropie ostatnich śladów zimy

Nie tęsknię za zimą. Kocham wiosnę. Najbardziej. Ale że lubię wyznaczać sobie cele kolejnych wędrówek rowerowych, to tym razem wyznaczyłam akurat taki, by w lesie poszukać ostatnich śladów zimy.

W tym też celu objeździłam rowerem wiele zakamarków lasu. I?… Nie znalazłam. Nigdzie ani grudeczki śniegu. I bardzo dobrze! Wcale mnie to nie zasmuciło. Wręcz przeciwnie. 

 


Jednak kiedy przejeżdżałam z jednego lasu do drugiego, znalazłam. Na zboczu jednej z gór. Miejsce to z pewnością musiało być sztucznie naśnieżane. To stok narciarski. Nawet nie dotykałem tego białego czegoś. Tylko popatrzyłam i uwieczniłam.

 



Po ponad trzygodzinnej wędrówce postanowiłam wracać do domu. Zanim jednak puściłam się w dół w kierunku miasta, zajechałam jeszcze na moment pod pomnik wędrowca. Bardzo ciekawy pomnik.
Ha! Dziwne! Coś jakby tych "wotów" ubyło. Pamiętam, że jeszcze niedawno wisiały na nim między różnymi atrybutami wędrowców — trzy biustonosze. A nie ma już żadnego. Na to wygląda, bo oglądnęłam pomnik z każdej strony. Komuś się przydały? Czy jaka choinka?

 


A to dobre! Ze śmiechem powiesiłam swój stary breloczek z plecaka i popedałowałam w kierunku domu. Po południu miałam termin u dentysty, postanowiłam więc pojechać na skróty krętą drogą asfaltową. To istna drogowa serpentyna. Można ją z góry podziwiać tylko na jej małym odcinku, i to tylko wtedy, kiedy drzewa są nagie. Za parę tygodni, gdy już będą pokryte liśćmi, takiej możliwości nie będzie.

 


Przypomniała mi się moja przygoda sprzed paru lat ze śniegiem w tle, który był... i się zbył*. Było to w tym samym mniej więcej czasie. Wędrowałam wtedy po lesie w innym celu, nie szukałam resztek śniegu, bo leżało go jeszcze dość sporo, tyle że się stopił w trakcie mojej wędrówki wraz z moimi śladami i nie mogłam znaleźć powrotnej drogi.

  

* śnieg był... i się zbył.