Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z fantazją przez życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z fantazją przez życie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2026

Szept kamieni

Kamienie były ze mną od zawsze. Zanim nauczyłam się nazywać świat, już czułam ich ciężar w dłoniach i chłód, który koił. Fascynują mnie wszystkie — te ogromne, stare jak czas, wykuwane cierpliwie przez Matkę Naturę, po których można iść, wspinać się, a czasem tylko trwać przy nich w milczeniu. I te mniejsze, którym człowiek nadał kształt, sens i pamięć, zamykając je w formie sztuki.

Najbliższe są mi jednak kamyczki maleńkie. Te, które mieszczą się w kieszeni, a niosą w sobie całe światy. Zbieram je bez planu i bez powodu — tam, gdzie akurat zatrzyma mnie los. Gładkie i szorstkie, jasne i ciemne, niepozorne. Najpiękniejsze są te, które pamiętają życie: odcisk muszli, ślad rośliny, echo istnienia sprzed tysięcy lat.

Już w dzieciństwie miały w moim domu własne miejsce — jakby od zawsze należały do mnie.

Każdy kamyk jest opowieścią. Nie tylko o sobie, lecz także o mnie. O drodze, którą wtedy szłam, o myślach, które mi towarzyszyły, o chwili, w której się spotkaliśmy.

Są jak ciche świadectwa czasu — drobne znaki pamięci, których nie sposób wyrzucić ani zapomnieć. Ich wartość żyje poza liczbami.

Także kamienie szlachetne przemawiają do mnie swoim językiem. Jestem kobietą — to naturalne. Lecz nie blask jest tu najważniejszy. Bardziej pociąga mnie to, czego nie widać: ukryta energia, wewnętrzne światło, tajemnica drzemiąca pod chłodną powierzchnią.

Wierzę, że każdy kamień, który narodził się z wnętrza ziemi, niesie w sobie własną moc. Od wieków towarzyszą człowiekowi w leczeniu, w pielęgnacji ciała i duszy, w cichych rytuałach. Odpowiednio dobrany potrafi ukoić, wzmocnić, ochronić — jakby rozumiał tych, którzy po niego sięgają.

Kamienie nie są przypadkowe. Każdy z nich działa inaczej, zgodnie ze swoją naturą i historią zapisaną w strukturze. Trzeba tylko zwolnić krok, otworzyć dłoń i nauczyć się słuchać tego, co mówią bez słów.



niedziela, 15 maja 2022

W objęciach mgły

Mgła to bardzo piękne, spektakularne zjawisko atmosferyczne. Krajobrazy otulone mgłą są bajecznie piękne. Ale same też obłoki mgły tworzą niesamowite widoki. Najlepiej podziwiać je z góry.

Jako że moje miasto leży w kotlinie, takich widoków mam okazję widzieć wiele. Za każdym razem jestem nimi oczarowana. Bo za każdym też razem mgielne obłoki tworzą inne, niezwykłe scenerie.

 





Mgła to nie tylko przyjemność dla oka, ale także korzyści zdrowotne, wszak wędrując wśród jej obłoków wspaniale można się dotlenić. Wtedy nawet forsujący marsz nie męczy. Oddycha się lekko i przyjemnie. A kiedy coś strasznego, wtopionego we mgłę stanie nagle na drodze, bo to się przecież zdarzyć może, wtedy jeszcze mocniej można się dotlenić... uciekając w te pędy, by jak najszybciej i jak najdalej znaleźć się od tego miejsca... Ale po chwili się tam wraca. Zaręczam. Przynajmniej ja tak mam. Po to chociażby, aby zrobić zdjęcie na pamiątkę swoich wrażeń.

 

Z cyklu: "Fotofantasmagorie"

 

czwartek, 18 listopada 2021

Mgielne majaki stymulują wyobraźnię

Gdy tak spaceruję we mgle, a właściwie maszeruję z kijkami, momentami wydaje mi się, że sama mgłą się staję. Tak lekko się czuję. Bajeczne to uczucie.

Mieszkam w górach toteż mam to szczęście często podziwiać cudowne krajobrazy skąpane we mgle. Mogę również podziwiać jeszcze i inne niezwykłe zjawisko. Niskie chmury — z góry. Niecodzienna to okazja widzieć spływające po stokach chmury. Niezapomniane widoki!… Za każdym razem jestem nimi oczarowana. Za każdym razem, dzięki swojej bogatej wyobraźni, widzę je inaczej, w innych barwach. Tym razem dominuje w nich amarant i purpura.

 







Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


środa, 10 listopada 2021

Bujanie w mgielnych obłokach

Będąc na łonie natury wczesnym, zamglonym porankiem, można doznać oczarowania. Owinięte tajemniczym mgielnym woalem słońce mami bajecznymi widokami. Trudno się nimi nie zachwycić. 

 


Podobnie pięknymi obrazkami można się rozkoszować także wieczorem, kiedy zachodzące słońce chowa się za spowity draperią mgły horyzont.

Skąpane we mgle widoki na tle wschodzącego i zachodzącego słońca są bajecznie piękne. Pełne ekspresji. Wokół niesamowita atmosfera. Wspaniałe, zdrowe powietrze. Rozkosz.

 




Lubię wędrować po górach i z góry przyglądać się naszemu miastu, kiedy mgłą jest spowite. Cudowny to widok. Odnosi się takie wrażenie, jak gdyby wszystkie domy bujały w mgielnych obłokach. O wschodzie słońca widok jest jeszcze bardziej bajeczny. 

 



W czasie takich spacerów można nie tylko podziwiać cudowne krajobrazy mgłą otulone, ale także zdrowo się dotlenić. I to za darmo. We mgle oddycha się przyjemnie i lekko. Płuca pracują jak u niemowlaka.

Po zachłyśnięciu się dawką świeżego i wilgotnego powietrza, świat wydaje się być jeszcze piękniejszym niż jest. Barwnym, radosnym... bezpiecznym. Takim go postrzegają dobrzy, wrażliwi ludzie. (Źli widzą tylko szarzyznę).


Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


wtorek, 25 maja 2021

W nocnym lesie dziwy nad dziwami

I nic dziwnego, skoro noc zmienia wizualnie wszystko dookoła. Widzi to wyraźnie zwłaszcza ten, co ma bogatą wyobraźnię. Wszystkie obrazy stają się niezwykle tajemnicze i bajkowe wręcz.

Każdy, kto lubi zapuścić się czasem w nocy do lasu, odczuwa wszystkimi zmysłami, ile jest w nim tajemniczej siły i magii. Każdy inaczej. Każdy po swojemu. I to jest piękne... Odrobina fantazji wystarczy.



Komu fantazji nigdy nie brakuje,

Komu hojny los ją ofiarował,

Potrafi życie zamieniać w bajkę...

I w sobie dziecko pięknie zachować.








Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


czwartek, 22 kwietnia 2021

Twórczy relaks... w myjni

Kto ma auto, ma dodatkową okazję na relaks. I to częsty, jak mniemam. Oczywiście dotyczy to tych kierowców, którzy kochają swoje auta i dbają o jego czystość jak o własną.

Takim miejscem jest myjnia. W niej autko się pięknie myje, wciągane automatycznie do kolejnych punktów tunelu, a za kierownicą wygodnie siedzi jego pan i przy dźwiękach muzyki sączącej się z radia lub USB oddaje się relaksowi, obserwując przy tym jakże widowiskową pracę wszystkich kolorowych urządzeń myjni. 

 


Taki widok to niezwykły spektakl, który aż się prosi, aby przy nim sobie nieco pofantazjować. Wystarczą chęci i choć odrobina wyobraźni.

Pracująca maszyneria tworzy na szybie auta piękne obrazy, a te, zmieniając się szybko, przybierają na oczach kierowcy niesamowite kształty. Istny artyzm.




Obrazki przedstawiające proces kompleksowego mycia auta — z pozycji kierowcy — są fantastyczne. Można się poczuć jak w głębinie oceanu. Jest przyjemnie, błękitnie… musująco. Uwielbiam je i niemalże zawsze uwieczniam. Za każdym razem są inne, choć myjnia ta sama.




Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


wtorek, 16 lutego 2021

Puść wodze fantazji... i opowiedz sobie bajkę

Tym razem nie piszę kolejnej bajki, ani też niby-bajki. Milczę. Bawię się tylko obrazkami i wszystkie je łączę w taki sposób, aby zadziałały na wyobraźnię każdego, kto ma jej sporo. Kto lubi taką zabawę, sam sobie bajkę opowie... Własną. 

 

 

 

Niech moc będzie z Wami!


Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


piątek, 12 lutego 2021

Jeśli się ma dość bieli

Choć bardzo lubię podziwiać zimowe, białe krajobrazy, czasami jednak mam już dość tej wszechobecnej bieli. Wtedy z wielką przyjemnością przeglądam swój przyrodniczy album i przemalowuję nieco swój świat, zabawiając się kolorami.

To bardzo fajna, relaksująca zabawa. Polecam. A jak jeszcze się ma bujną wyobraźnię to radocha wręcz niesamowita. Wystarczy parę ciekawych zdjęć... i do dzieła!

 





Wyobraźnia nie zna granic i jest ściśle związana z kreatywnością — jakże dziś chwalebną i odmienianą przez wszystkie przypadki.

 

Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


poniedziałek, 4 stycznia 2021

W oczach zamarzniętej kałuży

Jest zima. Śnieg jest, albo go nie ma. Ale niemal zawsze są nocne przymrozki. Wtedy wszystko wokoło cichutko i niezauważalnie zamarza. Zamarzają szyby w autach, niekiedy w domach, zamarza Matka Natura.

W parku i w lesie istne królestwo na człowieka czeka. Drzewa pokryte są szronem lub szadzią i cichym szmerem wprawiają w bajeczny nastrój. Zamarznięty i oszroniony świat zachwyca, można poczuć się jak w bajce, doznać oczarowania.

Gdzieniegdzie widać zamarznięte kałuże, które patrzą hipnotyzującym wzrokiem. Jest w nich coś niezwykle tajemniczego. Wpatrując się w nie, z ogromnym zaskoczeniem zauważa się, jak zmieniają barwy i stają się w końcu niebiesko-czarne. Wszystko dookoła staje się niebiesko-czarne. Słychać w oddali narastający szelest i dźwięk cichutkich dzwoneczków.

 


 

Z cyklu: "Fotofantasmagorie"

 

niedziela, 29 listopada 2020

Fantazjowanie i zabawa kolorami. Sposób na chandrę

Żeby nie wpaść w chandrę z powodu różnych sytuacji życiowych, zwłaszcza od nas niezależnych (jak np. wczorajsze dziwne, wiele mówiące zachowanie policji na Strajku Kobiet w dniu 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych), warto już zawczasu znaleźć jakiś sposób. Ja mam ich kilka. Fantazjowanie i zabawa kolorami są jednymi z nich. Wczoraj bawiłam się z wielką pasją, bo też nasuwały mi się różne skojarzenia. Dzisiaj zabawę zakończyłam... Od razu mi lżej. ;)

 


STRACH MA WIELKIE OCZY, ALE MAŁO MOCY... OT CO!


Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


piątek, 13 listopada 2020

Obrazy listopadową jesienią malowane

Zbliża się połowa listopada. Złota jesień odchodzi. Ustępuje miejsca brunatnej jesieni. Obrazki listopadową jesienią malowane mają w sobie wiele niezaprzeczalnego piękna. I jeszcze więcej tajemniczości.

Szarość jesiennych dni?... Każdy widzi je inaczej. Tak widzę ja... A właściwie chcę widzieć. Wtedy łagodniej i milej mi je przeżyć.

 

  

Z cyklu: "Fotofantasmagorie"


piątek, 18 września 2020

Poranek na Polskiej Ziemi

Będąc w Polsce z dziećmi, najpierw odwiedzamy rodzinę a potem ruszamy w Polskę. Do wybranych już wcześniej destynacji. Ostatnim razem zwiedzaliśmy Dolny Śląsk.

Gdziekolwiek koczujemy, mam w zwyczaju wczesnym rankiem wędrować po pobliskich okolicach. I już gdzieś tak w okolicach 6-tej rano, kiedy wszyscy jeszcze śpią, wybywam z psem na długie wędrówki. Za każdym razem jestem zachwycona pięknymi krajobrazami... Ech, ta Polska!

Veni, vidi... et delectatus sum, kochana Ojczyzno. 





środa, 26 sierpnia 2020

Radość życia w kolorach tęczy

Trochę pomarzyłam,
trochę się pobawiłam
i z różnych fotek
różności wymyśliłam.


Jakie różności?
Chętnie pokażę,
bo wszystkich Gości
sympatią darzę.

Są kolorowe,
bo kolory lubię…
W kolorach moje życie,
w kolorach się nie gubię.