Będąc
na łonie natury wczesnym, zamglonym porankiem, można doznać
oczarowania. Owinięte tajemniczym mgielnym woalem słońce mami
bajecznymi widokami. Trudno się nimi nie zachwycić.
Podobnie
pięknymi obrazkami można się rozkoszować także wieczorem, kiedy
zachodzące słońce chowa się za spowity draperią mgły horyzont.
Skąpane
we mgle widoki na tle wschodzącego i zachodzącego słońca są
bajecznie piękne. Pełne ekspresji. Wokół niesamowita atmosfera.
Wspaniałe, zdrowe powietrze. Rozkosz.
Lubię wędrować po górach i z góry przyglądać się
naszemu miastu, kiedy mgłą jest spowite. Cudowny to widok. Odnosi
się takie wrażenie, jak gdyby wszystkie domy bujały w mgielnych
obłokach. O wschodzie słońca widok jest jeszcze bardziej bajeczny.
W czasie
takich spacerów można nie tylko podziwiać cudowne krajobrazy mgłą
otulone, ale także zdrowo się dotlenić. I to za darmo. We mgle
oddycha się przyjemnie i lekko. Płuca pracują jak u niemowlaka.
Po
zachłyśnięciu się dawką świeżego i wilgotnego powietrza, świat
wydaje się być jeszcze piękniejszym niż jest. Barwnym, radosnym...
bezpiecznym. Takim go postrzegają dobrzy, wrażliwi ludzie. (Źli
widzą tylko szarzyznę).
Z
cyklu: "Fotofantasmagorie"