Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarenki wróciły do mojego ogrodu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarenki wróciły do mojego ogrodu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lipca 2023

Wizyta niespodziewanych gości

Jakie było moje zaskoczenie, kiedy swoim zwyczajem po piątej rano otwierałam okno przed gimnastyką, zobaczyłam nagle w ogrodzie kilka sarenek. Przecież od wczesnej wiosny nie pojawiały się już u mnie.

Tak jak wcześniej pisałam, a leśniczy to potwierdził, z pełną wiosną miały wrócić do lasu na dobre. Raz, że w lesie będę miały już dużo pożywienia, a dwa, to będzie dla samiczek czas połogu. I tak też się stało. Gdzieś tak pod koniec marca przestały się u mnie pojawiać.

Aż tu nagle dzisiaj widzę je znów. Byłam naprawdę bardzo zaskoczona. Chwilę sobie z nimi przez okno pogadywałam, a one patrzyły na mnie tymi swoimi ogromnymi, pięknymi oczami i tak jakby się do mnie uśmiechały.

Koniecznie chciałam ten moment uwiecznić, ale bałam się, że jak się ruszę, to one odejdą. W końcu nie wytrzymałam. Powoli wycofałam się od okna i pobiegłam po telefon komórkowy. Kiedy wróciłam, były już nieco dalej, ale ciągle były. Tak że parę zdjęć (choć niezbyt wyraźnych) udało mi się im zrobić, tyle że nie wszystkim naraz, bo się już rozbiegły po całym ogrodzie. Długo jednak już nie zabawiły. Może jakiś kwadrans jeszcze i zniknęły.

Pewnie przyszły się pochwalić przede mną swoimi dziećmi. W końcu do aktu zapłodnienia, tak jak już wcześniej pisałam, doszło w moim ogrodzie.



Zaraz... teraz przyszło mi coś jeszcze na myśl. A może one do mnie przychodzą, bo znają moją starą bajkę pt. "Przygotowanie do wizyty gościa", w której opisałam, jak rodzeństwo Tupliczków uratowało małą sarenkę przed niechybną śmiercią w sidłach kłusowniczych... i mnie polubiły? 😉


* Człowiek upośledza naturalne środowisko dzikich zwierząt

* Sarenki wróciły do mojego ogrodu

* Sarenki wybrały życie w mieście?

* Spotkanie z leśniczym


sobota, 25 marca 2023

Spotkanie z leśniczym

Po długiej przerwie sarenki znów są u mnie w ogrodzie. A już myślałam, że wróciły do lasu na dobre. Tym razem postanowiłam specjalnie zaczaić się na leśniczego, by zaciągnąć języka osobiście i dowiedzieć się, co to ma znaczyć, że one tak ciągle do mnie wracają. Udało się. Dzisiaj go spotkałam i rozmawiałam z nim.

Trochę to dziwne — powiedział, zastanawiając się. — Z pewnością wyczuły w pani dobrego człowieka i instynktownie kierują swoje raciczki do pani ogrodu.

Opowiedziałam mu wtedy o mojej styczniowej przygodzie z sześcioma sarenkami, kiedy to wracając autem z lasu z kijkowania, na pierwszej ulicy się na nie natknęłam. Próbowały przebiec przez jezdnię, i to tuż przed maską mojego auta. Musiałam ostro hamować, by w nie nie uderzyć. Dwie się odważyły i jak szalone przebiegły od razu. Natomiast pozostałe cztery spanikowały i się wycofały. Przebiegły dopiero wtedy, kiedy się zatrzymałam.

No to ma pani odpowiedź — zaśmiał się. — Sarenki sobie panią zapamiętały.

Na zakończenie naszej rozmowy uspokoił mnie, że one wrócą do lasu z pewnością, kiedy tylko poczują zew natury. A już na pewno wtedy, kiedy samica będzie gotowa do porodu.

Skąd ten poród? Ano stąd, gdyż opowiedziałam mu, że od paru dni widzę już tylko parkę sarenek: samca i samicę (kozła i kozę), która wyraźnie ma się ku sobie, tuląc się do siebie, liżąc i bawiąc się radośnie. 



* Człowiek upośledza naturalne środowisko dzikich zwierząt

* Sarenki wróciły do mojego ogrodu

* Sarenki wybrały życie w mieście?


wtorek, 21 lutego 2023

Sarenki wybrały życie w mieście?

Na to wygląda, bo znów są u mnie w ogrodzie. Co drugi albo trzeci dzień. Nawet jeden jelonek dokooptował do nich. Nie powiem, martwi mnie to. Wcześniej myślałam, że to tylko z powodu drwali i ich głośnych pił uciekły z lasu, szukając spokoju. Bo z powodu obfitego śniegu w lesie z pewnością nie, gdyż pokarm nawet w najbardziej śnieżną i mroźną zimę mają zapewniony przez leśniczych. Jak zawsze.

To co się z nimi właściwie stało, że teraz, kiedy drwale skończyli już swoje prace i śniegu w lesie prawie już nie widać, a one znów zjawiły się u mnie w ogrodzie?

Zauważyłam też, że nawet niekiedy śpią u mnie. Za każdym razem jest ich cztery. Myślę, że to są ciągle te same, plus ten jelonek. Tę jedną odważną sarenkę poznaję najbardziej, bo tylko ona podchodzi bliżej do mnie. Inne na mój widok wycofują się w głąb ogrodu.

Naprawdę nie wiem, co o tym wszystkim myśleć i co z nimi mam zrobić? Leśniczego do tej pory jakoś nie udało mi się w lesie spotkać. One mnie w zasadzie nie przeszkadzaj, ale przecież to nie jest normalne, aby błąkały się po mieście. Toż mogą wpaść gdzieś pod samochód, albo jacyś źli ludzie krzywdę im zrobią.

Może powinnam zadzwonić do jakiegoś Ośrodka Opieki nad Zwierzętami i zameldować o tym fakcie? A może one jednak z wiosną poczują zew natury i same wrócą do lasu?... Byłoby wspaniale. Poczekam więc jeszcze trochę i zobaczę, co się będzie z nimi działo.

 

 

Na zdjęciu widać, że ta odważna sarenka stoi bez ruchu i patrzy na mnie. Inne zmykają, chowając się w głębi ogrodu. Widać tylko pupę ostatniej zmykającej sarenki. A może to zad jelonka? Tak szybko w podskokach zwiewały, że trudno mi było je rozróżnić.

 

* Człowiek upośledza naturalne środowisko dzikich zwierząt

* Sarenki wróciły do mojego ogrodu


środa, 8 lutego 2023

Sarenki wróciły do mojego ogrodu

Jakie było moje zdziwienie, kiedy po prawie dwóch tygodniach, siedząc przy biurku, znów kątem oka zobaczyłam sarenki w moim ogrodzie*. Najwyraźniej te same. Bo ponownie było ich cztery i jedna z nich, ta odważna, znów podeszła do mnie pod same schody.

A już myślałam, że nigdy nie wrócą, jak je ostatnim razem pies sąsiada przegonił. Jednak wróciły. Dlaczego? Sama już nie wiem.

Są takie piękne, że nie mogłam sobie odmówić ich uwiecznienia. Korciło mnie też, aby rzucić im kawałek sałaty i marchewki, ale w końcu się powstrzymałam. Raz, że nie byłam pewna, czy im nie zaszkodzą, a dwa, wiadomo, mogłyby się przyzwyczaić i ciągle by wracały... A przecież ich miejsce jest w lesie.

 

Och, czyż nie są cudowne?! Może one nawet u mnie w ogrodzie nocują?

 


* Człowiek upośledza naturalne środowisko dzikich zwierząt