Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebiśniegi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebiśniegi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 lutego 2024

Wiosna 2024 przyśpiesza swoje nadejście?

Na to wygląda, wszak jej nadejście nie tylko już słychać, bo ptaszki coraz donośniej radośnie śpiewają, ją też już i widać. Oto i jej pierwsza wizualna oznaka. Piękne przebiśniegi.



Dwa dni temu zakwitły w moim ogrodzie. Dzisiaj z rana, po nocnym drobnym deszczyku wyglądają bardzo magicznie. Najwyraźniej nadchodzącej wiosny nic już nie zatrzyma... Oby była dla nas łaskawa i przyniosła ze sobą trochę więcej spokoju na Świecie.


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


niedziela, 19 lutego 2023

Wiosna stoi u progu?

Zima w tym roku daje nam w kość. Jest jakaś dziwna i bardziej upierdliwa. Bo albo śnieżna potwornie, albo mroźna niesamowicie, albo znów wiosną pachnąca. Na szczęście czas jej już kończy się powoli. Jeszcze trochę i będzie się zbierać do odwrotu. I dobrze! Zresztą, żadna to łaska. Taki jest porządek świata.

Z wielkim żalem żegnać się z nią chyba nie będziemy, wszak nadchodzi czas na najpiękniejszą porę roku, budzącą do życia przyrodę, i nie tylko, bo i ludzi także.

Póki jednak to nastąpi, póki odwrót zimy stanie się faktem, sprawdzam na dworze, czy natura jest już gotowa na tę zmianę pór. Efekt? Ano taki, że... aż serce się raduje. Otóż od kilku dni w moim ogrodzie kwitną już najcudowniejsze kwiatuszki. Tak, najcudowniejsze, bo niezaprzeczalnie zwiastują one wiosnę.


 

— Wnet cię zimo pożegnamy. Powoli kieruj się już na półkulę południową. Wprawdzie został jeszcze miesiąc twojego u nas panowania, ale przebiśniegi pięknie kwitnące w lutym dają nam nadzieję, że jednak szybciej się z tobą rozstaniemy... I dobrze!


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


poniedziałek, 2 marca 2020

W poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny

Co roku, gdzieś tak w połowie lutego, zaczynam wyczuwać nadchodzącą wiosnę. I choć za oknem bywa różnie, czasem śnieżno, czasem mroźno, czasem jedno i drugie, to ja i tak ją czuję. Nie tylko nosem, całą sobą. A wyczuwam ją najlepiej oczywiście na łonie natury.  
Miło jest czuć, ale jeszcze milej jest widzieć. Dlatego też w ostatnich dniach szukam w lasach jej pierwszych wizualnych oznak.
Niestety, przyznam szczerze, że do dziś dnia jeszcze ich tam nie znalazłam. Jej rychłe nadejście czuję jednak nadal.

Coś takiego! Pierwszych oznak wiosny szukałam po lasach, a tu u mnie w ogrodzie taka piękna oznaka. Znalazłam ją dzisiaj o 7 rano, kiedy wychodziłam z pieskiem do lasu na „odsiusianie”. Piękne kwiatuszki. Przebiśniegi. Jeszcze całe w porannej rosie. No, to teraz już tylko bocianów wypatrywać… i Pani Wiosny.



Wnet pożegnamy i kalendarzową zimę. Była krótka i trochę dziwaczna, to fakt, ale może już zacząć zwijać swoje podwoje. Tęsknić za nią aż tak bardzo nie będę, ale tylko dlatego, że po niej przychodzi najpiękniejsza pora roku. Moja ulubiona.
Odchodząca zima pozostanie jednak w mojej pamięci i jako piękne tło na wielu zdjęciach.




Póki co:

Niech każdy dzionek będzie radosny,
trzymajmy się zdrowo… i byle do wiosny!