Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewa-anteny energii Wszechświata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewa-anteny energii Wszechświata. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 stycznia 2022

Jedno drzewo w wielu odsłonach

 Od dziecka mam szczególny sentyment do drzew. Zwłaszcza do samotnych drzew. Gdzie tylko jestem — na ich widok — od razu łapię za aparat fotograficzny i uwieczniam.

Podobnie było z samotną sosną, którą mam okazję czasami podziwiać w czasie wycieczek rowerowych. Stoi dumnie przy dróżce na polanie, nie poddając się żadnym wichurom. A tych u nas niemało. Najpiękniej wygląda oczywiście w wiosennym i letnim anturażu: 

  

Nie wiem tylko, jak w czasie śnieżnej zimy wygląda, gdyż wtedy rowerem nie zapuszczam się tak daleko. 

 


Wiem jednak, że jesienią i bezśnieżną zimą też robi wrażenie... I pewnie coś jeszcze? Bo akurat obok niej dziki znalazły sobie żerowisko i co roku ryją tam jak wściekłe... A może głodne?

Może w tym akurat miejscu jest jednak coś do zjedzenia? Być może. Wprawdzie z ciekawości penetrowałam już je parokrotnie i to dość dokładnie, koniecznie chciałam wiedzieć, co to może być, niczego jednak nie znalazłam. No ale ja nie dzika świnia, trudno więc, abym widziała albo czuła to co one.

Takie oto pobojowisko jesienną porą po nich zostaje:

 


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


sobota, 19 czerwca 2021

Moc starych drzew

Drzewa są antenami energii Wszechświata. I im starsze drzewo, tym moc jego większa. Podobnie jak z mądrością człowieka. Przytulając się do starych drzew, odczuwa się to na sobie bardzo wyraźnie. Zwłaszcza wiosną i latem. Mogę to potwierdzić z pełnym przekonaniem, gdyż sama często to robię. O dendroterapii, czyli oddziaływaniu drzew na zdrowie człowieka, pisałam już wcześniej w artykule pt. „Dendroterapia. Poprzez przyjemność ku zdrowotności”:

 








 

Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"



poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Niech no tylko zakwitną jabłonie

Zakwitły. Pięknie zakwitły. Jeszcze piękniej niż w zeszłym roku. Bo w zeszłym roku aż tyle kwiatów nie było. Przymrozki im zaszkodziły. W tym roku zima była jednak bardzo łagodna, więc drzewa obficie obrodziły w kwiaty.


Taki mam widok z okien. Bardzo wiosenny. Cudowny zapach rozchodzi się po całym domu. Z takim zapachem w nozdrzach usypiam i z takim się budzę. I jak tu nie być szczęśliwym?
W moim ogrodzie trzy jabłonie rosną obok siebie, zapach musi więc być intensywny. Uwielbiam go. A i pszczółki szczęśliwe z tak obfitego kwiecia gromadnie pracują na jabłoniach już od kilku dni. Dzisiaj trochę deszczyk popadał, ale nadal słychać bzyczenie pracowitych panienek. Będzie dużo miodu w tym roku. Cieszę się bardzo. Mam też nadzieję, że to piękno natury onieśmieli tę zarazę, która przyszła do nas ze Wschodu... i niebawem uda nam się o niej zapomnieć.




środa, 15 kwietnia 2020

Żywica — dobrodziejstwo Matki Natury

Natura jest niesamowita. Przekonujemy się o tym na każdym kroku. W lesie przykładów jej dobrodziejstw jest mnóstwo. Ostatnio podziwiałam jak zranione drzewa same się ratują i leczą. Często spotyka się drzewa z cieknącą po nich żywicą. Bo też żywica, to substancja, która jest naturalnym opatrunkiem dla zranionego drzewa. Żywica zaczyna wyciekać z wnętrza drzewa, kiedy ono zostanie uszkodzone lub złamie się jego gałąź.



Żywica jest także bardzo wartościową substancją dla człowieka. Ma wiele zastosowań. Z pewnością każdy z nas nieraz spotkał się z nią w życiu codziennym.
Ja używam żywicy na drobne skaleczenia. Ponieważ żywica zabezpiecza ranę przed infekcją, i działając jak klej, tamuje krwawienie. Do tego celu najlepsza jest żywica z sosny. Ma właściwości antyseptyczne i antybakteryjne. Zawiera garbniki, flawonoidy, kwasy fenolowe i witaminę C. No i oczywiście olejki eteryczne. Sosnowy i terpentynowy.

Natomiast maść z żywicy można stosować na stany zapalne skóry, na bolące mięśnie i stawy, a także do leczenia oparzeń i wrzodów. Maść z żywicy można sobie zrobić samemu w warunkach domowych. Wiele prostych przepisów znaleźć można w Internecie. Jak ktoś lubi nalewki, to żywica nadaje się do tego doskonale. Piłam kiedyś taką u wujka na wsi. Smakuje pysznie... A działa, że ho, ho!

Aby pozyskać żywicę na własny użytek najlepiej poszukać zranionych drzew lub złamanych gałęzi i zebrać jej sobie trochę w miejscach, w których spływa po korze. Ale tylko trochę, aby drzewu nie zabrakło na samoleczenie. Jeżeli jednak potrzebujemy jej trochę więcej, to lepiej poszukać innych zranionych drzew.




Pamiętajmy, drzewa są antenami energii Wszechświata. Powinniśmy z niej korzystać. Ale mądrze, nie niszcząc ich przy tym. Drzewa mają duszę, i też cierpią. Ludzi, którzy bestialsko je niszczą — prędzej czy później — spotyka kara.