W zimowym, białym przebraniu drzewa stają się strażnikami zaczarowanego lasu — dostojne i milczące, jakby czuwały nad snem ziemi. O każdej porze dnia i przy każdej pogodzie emanują spokojną magią, która zatrzymuje wędrowca i każe mu patrzeć dłużej. Wyglądają jak z kart dawnej baśni, gotowe, by ożyć, gdy nikt nie patrzy.
Uśpione pod śnieżnym całunem trwają w bezruchu, strzegąc tajemnic ukrytych głęboko pod korzeniami. Kryształki śniegu skrzą się na gałęziach niczym rozsypane diamenty, a wschodzące słońce — ostrożne i ciche — sączy zza smukłych sylwetek ciepłą, złocistą poświatę. Światło osiada na konarach, jakby chciało objąć drzewa i zatrzymać tę ulotną chwilę na zawsze.
Niech mi tylko ktoś powie, że biała zima w lesie nie jest piękna… To… to… to po prostu nie uwierzę. Bo tam, wśród strażników białego lasu, magia wciąż trwa — a ja właśnie mam ją przed oczami.
------------------------------------------------------------------
Piszę z potrzeby serca i dzielenia się tym, co ważne. Jeśli moje słowa są Ci bliskie i masz ochotę wesprzeć mnie symbolicznie, możesz to zrobić tutaj:
https://paypal.me/KacikDlaCzytajacych
Samo czytanie już jest dla mnie darem.
Dziękuję 💗 Halszka
