wtorek, 17 lutego 2026

Pęknięcie w obrazie świata

Są pytania, które wracają do nas uporczywie, nawet jeśli próbujemy je zagłuszyć. Jedno z nich brzmi: czy naprawdę chcemy wiedzieć więcej, niż pozwala nam codzienna wygoda myślenia?

Być może nadchodzi czas, by poszerzyć swój światopogląd — a może nawet „wszechświatopogląd”. Przywykliśmy do określonych wersji rzeczywistości: tych szkolnych, religijnych, naukowych, kulturowych. Tworzą one konstrukcję, w której czujemy się bezpiecznie. Ale każda konstrukcja, jeśli jest zamknięta, staje się również ograniczeniem. Zamykanie oczu i zatykanie uszu daje chwilowy komfort. Na dłuższą metę jednak nie zmienia tego, co istnieje poza naszym przyzwoleniem.

Co, jeśli obraz świata, który przyjęliśmy, jest jedynie fragmentem większej całości? Co, jeśli to, co dzieje się w Kosmosie, ma bezpośredni wpływ na to, co rozgrywa się na Ziemi? Być może rozsądniej jest próbować zrozumieć wcześniej, niż zostać nagle skonfrontowanym z czymś, co przekroczy nasze dotychczasowe wyobrażenia.



Myśl o Przybyszach z innych światów budzi śmiech albo lęk. Czasem fascynację. Czasem drwinę. A jednak od wieków powraca w mitach, wizjach i szeptanych świadectwach — jak echo, które nie chce wygasnąć.

I nagle to echo przenika do przestrzeni oficjalnej. Do sal przesłuchań. Do mikrofonów. Do nagrań.

Emerytowany major Sił Powietrznych USA i były oficer wywiadu, David Grusch, składa pod przysięgą zeznania o programach badających niezidentyfikowane obiekty i o technologiach, które — jeśli wierzyć jego słowom — nie należą do naszego świata.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, w rozmowie publicznej przyznaje, że istnieją zjawiska powietrzne, których natura pozostaje niewyjaśniona nawet na najwyższych szczeblach wiedzy państwowej. Oświadczył też, że na podstawie swojej „prezydenckiej” wiedzy kosmici istnieją.

Czy są to sygnały przełomu? Czy jedynie dowód na to, że ludzka wiedza — nawet ta najbardziej uprzywilejowana — ma swoje granice?

Żyjemy w czasach napięcia. Kryzys klimatyczny, widmo konfliktów nuklearnych, decyzje podejmowane przez nielicznych, które mogą zaważyć na losie milionów. W takim kontekście pytanie o obecność „innych” nabiera dodatkowego wymiaru.

Czy byliby obserwatorami? Strażnikami? A może jedynie świadkami naszej drogi — tak jak my bywamy świadkami procesów, których nie zamierzamy zatrzymywać?

Ostatecznie jednak pytanie nie dotyczy wyłącznie kosmitów. Dotyczy naszej postawy wobec nieznanego.

Czy wolimy stabilność znanego świata, nawet jeśli jest niepełny, czy ryzyko poszerzenia świadomości? Wiedza nie zawsze przynosi spokój. Czasem odbiera złudzenia. Czasem zmusza do redefinicji siebie.

A jednak to właśnie zdolność przekraczania własnych ograniczeń poznawczych stanowi o rozwoju człowieka.

Lepiej więc wiedzieć czy nie wiedzieć? Być może odpowiedź nie brzmi ani „tak”, ani „nie”. Być może brzmi: „być gotowym”.

***

Dla tych, którzy chcą samodzielnie zagłębić się w temat, istnieją przestrzenie i osoby od lat go eksplorujące. W Polsce od ponad trzech dekad zajmuje się nim Robert Bernatowicz, twórca kanału „Rozmowy na Krawędzi Wszechświata”. Na świecie jednym z najbardziej znanych badaczy zjawiska UFO pozostaje Jacques Vallée — informatyk, astronom i astrofizyk, którego wywiady i publikacje są szeroko dostępne.

Reszta — jak zawsze — pozostaje w gestii ciekawości.


Z cyklu: "Chcesz — wierz. Nie chcesz — twoja sprawa"