Jasne, że
nie. A tak swoją drogą, to co to w ogóle znaczy — pieskie życie?
Ciekawe kto to wymyślił? Pies, jak już, to ma psie życie.
Dlaczego się więc mówi, że pieskie życie jest synonimem złego
życia, ciężkiego, nędznego — jak żywot psa właśnie? To
znaczy co, pies od zawsze ma nędzne życie? A dlaczego nędzne?
Nędzne ma tylko wtedy, kiedy człowiek mu takie urządzi. To niech
takie życie ma raczej ten, kto pastwi się nad psami. Wszystkich
braci mniejszych należy szanować, bo:
Jak ktoś
braci mniejszych nie szanuje,
temu
pieskie życie los zgotuje.
U moich
bliskich i znajomych pies nigdy nie ma pieskiego życia. Zawsze jest
pełnoprawnym członkiem rodziny. Każdy pies.
Czy moje
oczęta mogą kłamać…?
Ani
kłamać, ani serca łamać.
Lubię
prezentować swój wdzięk, czar i szyk...
Tym serca
mego państwa zdobywam w mig.
Zawsze i
wszędzie zadaję szyku…
Nawet gdym
chory, nawet w deszczyku.
Mam także
prawo do zwykłej próżności...
Chadzam do
Groomer bez krzty wstydliwości.
Jestem
szczęśliwy, czuję się jak król.
Nie wiem,
co to smutek, ani też ból.
Pies to
najlepszy przyjaciel człowieka.
Zawsze
lojalny, wierny, oddany...
Całym
sercem kocha swojego pana,
Musi być
tylko — dobrze traktowany.
Z
cyklu: „Pół
żartem, pół serio”