Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyki Halszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyki Halszki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2025

Zarozumiała Makówka... Bajka z morałem

Wracam do swojej starej, sprzed ponad 20 lat rymowanki dla dzieci za sprawą mojej najmłodszej 10-letniej wnuczki, która ostatnio namalowała swoją ilustrację do niej. Chciała dla zabawy porównać ją do ilustracji wykonanej 16 lat temu przez jej 13 lat starszą siostrę... Spodobała mi się ta jej zabawa. W tych ilustracjach widzę wiele podobieństw.


India`2009

Joy`2025

W makowym polu stoi Makówka,

Stoi i wzdycha: — Boli mnie główka.

Mądrości pełno jest w mojej głowie,

Co mam z nią począć? Kto mi podpowie?


A wokół rosną tylko Maczki,

Takie małe nieboraczki.

Rosną… rosną… i wciąż małe,

Żadne nie są tak dojrzałe.


Lecz choć one takie małe,

Są przyjazne i wspaniałe.

W czerwone odziane kubraczki

Są te wszystkie małe Maczki…

Tworzą piękną barwę pola,

Taka Maczków przecież rola.


A Makówka tylko wkoło

Wciąż powtarza, trzepiąc głową:

Wszystkie macie puste główki…

Nic wam do mnie, dojrzałej Makówki.

Bo ja jestem tak dojrzała,

Taka mądra, tak wspaniała…


Smutne miny robią Maczki,

Takie małe nieboraczki.

A że Maczki żyją zgodnie,

Wszystko u nich jest podobnie.

Stoją wciąż za sobą murem

I wołają wszystkie chórem:


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Maczki — bractwo bardzo zgodne —

Miny mają już pogodne

I próbują z każdej strony

Swoją rolę wziąć w obronę.

Hej Makówko, co ty gadasz?

Może pełną główką władasz,

A choć nasze niepodobne,

Jednak bardziej są ozdobne.


Was tylko ściąć... i do wazonu!

A ze mnie makowca piekarz wykona. —

Oj nie na żarty zdębiały Maczki

I posmutniały, nieboraczki.


Bo ja jestem tak dojrzała,

Taka mądra, tak wspaniała! —

I trzepnęła główką dumnie,

Bo tak pięknie nikt nie umie.


Zgodne Maczki — stoją murem

I wołają wszystkie chórem:


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Głośno ziewnęła znudzona Makówka,

Że aż ze strachu krzyknęła Rosówka:

Cóż ty tak ziewasz moja pani?!

Swoim nietaktem wszystkich ranisz!


Ach, bo mnie nudzą te małe Maczki.

Chcą być mądrzejsze, nieboraczki…

Tyle rozumu mam w swojej głowie,

Że jest inaczej, nikt mi nie powie!


Na to Rosówka śmiechem parsknęła:

A skądżeś się tutaj w ogóle wzięła?!

Z kwiatu maku powstaje makówka,

Nie zawsze wyglądała tak twoja główka!


Ach, jesteś głupia… prawdopodobnie! —

Buzię wydęła Makówka wymownie. —

Ja zawsze byłam taka dojrzała,

Taka mądra, taka wspaniała! —

I śmiechem buchnęła, trzęsąc się cała…

Maczki wołają: — Chwała ci, chwała!


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Dość tego! — Rosówka nie wytrzymała

I mocno ogonkiem o ziemię zastukała. —

Nic już z tego nie rozumiem,

A rozsądnie myśleć umiem.

Bractwa Maczków jesteś siostrą,

Lecz dlaczego taką ostrą?!

Wiem już! Jesteś tylko przemądrzała,

A nie mądra i wspaniała…

A daj ty sobą dobry przykład,

Ze swej wiedzy zrób nam wykład.


A cóż ja wam będę opowiadała?

Natura mądrości wszak wam nie dała.

Zwłaszcza te Maczki… takie szkaradne

W rozumowaniu nieporadne.

Wysiłku mojego byłoby szkoda,

Bo wiedza po was spływa jak woda.


Tyś już chyba oszalała,

Taka z ciebie samochwała!

Wiesz, co myślę, moja droga?

Twoja wiedza jest uboga.

Skończże pleść te dyrdymały,

Bo się śmieje zagon cały.

Znów Makówka obrażona,

Trzepie główką nastroszona.


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Zaraz… zaraz! — Co się dzieje?! —

Gdzieś wysoko ktoś się śmieje.

Aaaa… to Sroka czarnooka

Nadlatuje hen z wysoka.

Skandal! Skandal! — zaskrzeczała. —

Ta Makówka zwariowała…

Durrrna! Durrrrna! — głośniej dodała

I ze świstem fruuuuu…! odleciała.


Makóweczka obrażona:

No co ona…? No co ona?!

Przecież jestem doskonała,

Mądra bardzo, wręcz wspaniała!


Kuku! Kuku! — Co się dzieje?!

Czemu każdy tak się śmieje? —

Kukułeczka z lotu ptaka

Zakukała: — Co za draka?!

Wiem! To ty znów Makóweczko

Wciąż wymądrzasz się w kółeczko.

Wymyśl lepiej coś innego…

Co takiego…?! Co takiego?!

Nie pojmuję, czego chcesz?

Siły na zamiary mierz!

To dla ciebie dobra rada.

Zarozumiałym być nie wypada.


A Makówka? Jak to ona…

Jeszcze bardziej obrażona.

Wyście chyba poszaleli,

Na najmądrzejszą się uwzięli.

Czy tak ciężko jest zrozumieć,

Być wspaniałą trzeba umieć.


Ziarenek maku pełno wokoło,

Bo Makówka wciąż trzepie głową.

A Maczki? Jak to Maczki,

Z radości pokraśniały nieboraczki.


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Huhuuu! Huhuuuuu!!! — zadrgało powietrze.

To stara Sowa kołuje na wietrze.

I wszyscy jakoś zaniemówili,

Każdy się wczuł w powagę chwili.

Bo ta Sowa to mądra głowa.

Wszyscy to wiedzą wszędzie dookoła.

Każdy przed nią respekt czuje,

Choć ona wszystkich dobrze traktuje.

Każdemu daje mądre rady,

Lecz też bezlitośnie wytyka wady.


Obok Rosówki Sowa ląduje

I się Makówce wciąż przypatruje.

Słucham was już kwadrans cały

I widzę, że macie problem niemały!

A gdzie jest problem… tam rozwiązanie.

Pozwólcie, że wam wyrażę swoje zdanie:

Każdy ma w życiu swe przeznaczenie,

Lecz żyć w zgodzie z innymi też ma znaczenie...

Dlaczego więc ciebie... Do ciężkiego licha!

Rozpiera aż tak obrzydliwa pycha?!

Postawa taka z pewnością bywa

Dla ciebie samej zbyt uciążliwa.

A przecież w życiu każdy miewa racje,

Po co więc robić ze swojej sensacje?

Niech każdy żyje najlepiej jak umie,

Ale drugiego niech też rozumie.

A wszyscy wtedy będziemy weseli,

Bez względu na to, czy rację żeśmy mieli.


Makówce mina zrzedła wyraźnie

I popatrzyła już nieco przyjaźniej.

Może to wszystko kiedyś zrozumiem.

Jednego tylko pojąć nie umiem…

Za co te Maczki tak mi dziękują?

Robią mi na złość i denerwują.


Rosówka przez chwilę nie reaguje…

Słowami Sowy się delektuje.

W końcu dotarło do niej pytanie,

Więc głośno rzekła (kończąc ziewanie):

Bo co ty robisz, droga przyjaciółko?

Trzepiesz swą głową tylko w kółko...

Popatrz na ziemię, co żeś narobiła,

Mnóstwa ziarenek się sama pozbyłaś.

Już cały zagon na dobre obsiałaś...

A efektu siania nie przewidziałaś?

Dzięki tobie już wczesną wiosną

Piękne Maczki tutaj wyrosną.

A ja im ziemię spulchnię wokoło,

Aby im wszystkim było wesoło,


A my ci Makówko pięknie dziękujemy,

Wszak więcej przyjaciół mieć będziemy!

Chórem zaśpiewały radosne Maczki

Do starszej swej siostry, nieboraczki.


Makówka ze wstydu główkę spuściła

i się głęboko zastanowiła:

Myślę, że oni mogą mieć rację...

Tracąc ziarenka, straciłam orientację.


A morał z tej bajki wypływa taki:

Nie przedkładaj siebie ponad innych, bo stracisz przyjaciół z własnej winy.

HKCz`2004


niedziela, 9 października 2022

W domowych zaciszu

 

Iskierki w kominku strzelają radośnie. 

Siedzę zadumana, myślę o wiośnie...

O wiośnie życia, która wnet przeminie,

Zostaną wspomnienia o młodej dziewczynie.




środa, 17 sierpnia 2022

Dar od Hery, bogini niebios


Piękne są zachody słońca,

naszej życiodajnej gwiazdy.

Najpiękniejsze są nad wodą,

gdzie odbicie swe podziwia.


Obraz taki to wręcz bajka,

wielka rozkosz, dech zapiera.

Cud natury jest to wszakże,

jaki z niebios śle nam Hera.

 

 

 
 
 

sobota, 13 sierpnia 2022

piątek, 12 sierpnia 2022

Piękno natury i dziewczęcej duszy

 

W oczach dziewczyny o pięknej duszy

świat tonie w barwach, pulsuje życiem.

Natura ma moc — czaruje, wzrusza...

Jej serce wtóruje radosnym biciem.


Piękno natury współgra z jej duszą,

rozbudza wiarę w dobrą przyszłość,

w barwne życie — mądre, ciekawe,

w moc przyjaźni i... wielką miłość.

 

 


czwartek, 4 sierpnia 2022

Lato z książką w ręku

 

Warto znaleźć trochę cienia,

gdzieś nad wodą — optymalnie,

by zagłębić się w lekturze,

zwłaszcza wtedy, gdy upalnie.


Z przyjemnością tak się czyta,

upał wtedy mniej doskwiera,

wrzask dzieciaków nie przeszkadza,

więc nie bierze nas cholera.


Książka zawsze uspokaja —

kto ją kocha, rację przyzna,

wszak zasiewa ziarna wiedzy,

w takiej duszy, co jest żyzna.



 

niedziela, 31 października 2021

Żyj!... zanim zakopią cię w grobie


Kiedy cię smutek dopada;

Kiedy się żyć odechciewa;

Kiedy libido wręcz spada;

Kiedy pot ciało oblewa...

 


Czas byś spowolnił swoje życie;

Pomyślał serdeczniej o sobie;

Przestał innym zazdrościć skrycie;

Zwalczył w sobie męczące fobie.


Wszak życie cholernie jest krótkie

Na naszym ziemskim łez padole...

Na drugie — nadzieje cichutkie,

Tożsame w każdej wiary żywiole.


Lecz jakie ono być "tam" może,

Nikt naprawdę tego nie wie.

Dbaj więc o "te"... póki możesz,

Nim w ciemnym zakopią cię grobie.


środa, 6 października 2021

Motocyklowe serca

Jeśliś połknął bakcyla motocyklowego,

Na całe już życie zawładnie twoim ego.

Po nocach ci się będzie śnić piękna maszyna,

A na niej z rozwianym włosem zgrabna dziewczyna.


Aż przyjdzie taki dzień, w którym sen twój się ziści...

Odtąd dwa złączone serca wiatr będzie pieścił. 

 



Jesień też piękna

Gdy jesień nadchodzi,

Gdy zieleń zanika,

Nie traćmy humoru...

Zbyteczna panika.


Bo jesień jest piękna,

Tak jak każda pora...

Tylko ci biadolą,

Których dusza chora.




niedziela, 26 września 2021

O ćpunie

 Naćpał się marychy

i udaje Greka,

gdy przestanie działać,

jak ten tchórz ucieka...

 

Znów szuka marychy,

by się poczuć lepiej,

kiedy się nią sztachnie,

ze szczęścia aż pieje.

 


joint-smoke GIF https://tenor.com/


sobota, 11 września 2021

Moc prawdziwej miłości

Tylko prawdziwa miłość

Przetrwa każdą burzę,

Bo na wierze oparta

I na Matce Naturze.





Darzyć kogoś miłością,

Znaczy być zawsze przy nim.

Witać z nim każdy dzionek...

 Dzielić chlebem powszednim.



sobota, 31 lipca 2021

Urodzinki wesołego Marcelka

Bardzo ważny dzień dziś ma Marcelek.
Na stole torty i mnóstwo żelek...
Bo oto robi kolejny znów krok
I staje się starszym o jeden rok.

Marcelek dziś kończy — aż — dziewięć lat,
Jest przeto dumny i bardzo rad.
Cała rodzinka też dumna z niego
I chórem życzy: — Wszystkiego dobrego!

Tatę i Mamę duma rozpiera,
Bo syn im rośnie na pomagiera.
Siostrzyczka Zuzia też ucieszona,
W bracie ma wszak przyjazne ramiona.

Marcelek chłopaczek — co się zowie!
Dobry z niego uczeń i sportowiec.
W szkole kolegom zawsze pomaga.
W sporcie przykładnie swe siły wzmaga.

Jeździ na rolkach, na Ski szusuje,
Na bike fruwa i dokazuje.
A potem w domu już wyciszony

Odrabia lekcje bardzo skupiony.

Wszyscy kochamy Marcelka naszego...
Bo jak tu nie kochać chłopca takiego.
Jest wszakże dobry, nad wyraz wesoły
I chętnie po wiedzę chodzi do szkoły.


czwartek, 6 maja 2021

Na hulajnodze hulanie

Babcia z Mają hulają
i rozbawione buźki mają...
Wszak to frajda wielka przecież
wespół hulać tak po świecie.

I tak trzymajcie, Babciu, Maju!
A czuć się będziecie jakoby w raju.

 

 

Na hulajnodze hulanie

to sport... nie jakieś bajanie.



Korzyści z uprawiania sportu przez dzieci są niezaprzeczalne. Nie trzeba się obawiać, że stanie się im krzywda. Jeśli zadbamy o to, aby przestrzegały określonych zasad i stosowały się do naszych zaleceń, możemy być spokojni o ich bezpieczeństwo. A w przyszłości z pewnością będą nam wdzięczne, że wszczepiliśmy im sportowego bakcyla, dzięki czemu i w dorosłości zachowają sprawność fizyczną... i zdrowie. 

 

poniedziałek, 8 marca 2021

Kobiety, teraz my!

 Dziś nasze święto,

Kobiety kochane...

Bądźmy radosne,

Bądźmy zadbane.


Nie tylko dzisiaj,

Lecz zawsze, wszędzie,

A uśmiech na twarzy

Zdobić nas będzie.


Bądźmy odważne,

Zdobywajmy góry.

Nie róbmy z siebie

Domowej kury.


Trzymajmy się mocno

W każdej sferze życia.

Działajmy otwarcie,

Przenigdy z ukrycia.

 

Wszak nasza Polska

kobietami stoi,

Pokażmy więc światu...

Co nam przystoi!

 


środa, 20 stycznia 2021

Pobajaj nam Miłka (9)

 Baju, baju, baju, baj,

baje bajki Miłka.

Siądźcie dzieci wokół niej...

Kuka już kukułka:


Będzie baja o Makówce

i rażącej jej pysze.

Będzie też o mądrej Sowie,

co morały pisze.





Zarozumiała Makówka


W makowym polu stoi Makówka,

Stoi i wzdycha: — Boli mnie główka.

Mądrości pełno jest w mojej głowie,

Co mam z nią począć? Kto mi podpowie?


A wokół rosną tylko Maczki,

Takie małe nieboraczki.

Rosną… rosną… i wciąż małe,

Żadne nie są tak dojrzałe.


Lecz choć one takie małe,

Są przyjazne i wspaniałe.

W czerwone odziane kubraczki

Są te wszystkie małe Maczki…

Tworzą piękną barwę pola,

Taka Maczków przecież rola.


A Makówka tylko wkoło

Wciąż powtarza, trzepiąc głową:

Wszystkie macie puste główki…

Nic wam do mnie, dojrzałej Makówki.

Bo ja jestem tak dojrzała,

Taka mądra, tak wspaniała…


Smutne miny robią Maczki,

Takie małe nieboraczki.

A że Maczki żyją zgodnie,

Wszystko u nich jest podobnie.

Stoją wciąż za sobą murem

I wołają wszystkie chórem:


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Maczki — bractwo bardzo zgodne —

Miny mają już pogodne

I próbują z każdej strony

Swoją rolę wziąć w obronę.

Hej Makówko, co ty gadasz?

Może pełną główką władasz,

A choć nasze niepodobne,

Jednak bardziej są ozdobne.


Was tylko ściąć... i do wazonu!

A ze mnie makowca piekarz wykona. —

Oj nie na żarty zdębiały Maczki

I posmutniały, nieboraczki.


Bo ja jestem tak dojrzała,

Taka mądra, tak wspaniała! —

I trzepnęła główką dumnie,

Bo tak pięknie nikt nie umie.


Zgodne Maczki — stoją murem

I wołają wszystkie chórem:


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Głośno ziewnęła znudzona Makówka,

Że aż ze strachu krzyknęła Rosówka:

Cóż ty tak ziewasz moja pani?!

Swoim nietaktem wszystkich ranisz!


Ach, bo mnie nudzą te małe Maczki.

Chcą być mądrzejsze, nieboraczki…

Tyle rozumu mam w swojej głowie,

Że jest inaczej, nikt mi nie powie!


Na to Rosówka śmiechem parsknęła:

A skądżeś się tutaj w ogóle wzięła?!

Z kwiatu maku powstaje makówka,

Nie zawsze wyglądała tak twoja główka!


Ach, jesteś głupia… prawdopodobnie! —

Buzię wydęła Makówka wymownie. —

Ja zawsze byłam taka dojrzała,

Taka mądra, taka wspaniała! —

I śmiechem buchnęła, trzęsąc się cała…

Maczki wołają: — Chwała ci, chwała!


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Dość tego! — Rosówka nie wytrzymała

I mocno ogonkiem o ziemię zastukała. —

Nic już z tego nie rozumiem,

A rozsądnie myśleć umiem.

Bractwa Maczków jesteś siostrą,

Lecz dlaczego taką ostrą?!

Wiem już! Jesteś tylko przemądrzała,

A nie mądra i wspaniała…

A daj ty sobą dobry przykład,

Ze swej wiedzy zrób nam wykład.


A cóż ja wam będę opowiadała?

Natura mądrości wszak wam nie dała.

Zwłaszcza te Maczki… takie szkaradne

W rozumowaniu nieporadne.

Wysiłku mojego byłoby szkoda,

Bo wiedza po was spływa jak woda.


Tyś już chyba oszalała,

Taka z ciebie samochwała!

Wiesz, co myślę, moja droga?

Twoja wiedza jest uboga.

Skończże pleść te dyrdymały,

Bo się śmieje zagon cały.

Znów Makówka obrażona,

Trzepie główką nastroszona.


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Zaraz… zaraz! — Co się dzieje?! —

Gdzieś wysoko ktoś się śmieje.

Aaaa… to Sroka czarnooka

Nadlatuje hen z wysoka.

Skandal! Skandal! — zaskrzeczała. —

Ta Makówka zwariowała…

Durrrna! Durrrrna! — głośniej dodała

I ze świstem fruuuuu…! odleciała.


Makóweczka obrażona:

No co ona…? No co ona?!

Przecież jestem doskonała,

Mądra bardzo, wręcz wspaniała!


Kuku! Kuku! — Co się dzieje?!

Czemu każdy tak się śmieje? —

Kukułeczka z lotu ptaka

Zakukała: — Co za draka?!

Wiem! To ty znów Makóweczko

Wciąż wymądrzasz się w kółeczko.

Wymyśl lepiej coś innego…

Co takiego…?! Co takiego?!

Nie pojmuję, czego chcesz?

Siły na zamiary mierz!

To dla ciebie dobra rada.

Zarozumiałym być nie wypada.


A Makówka? Jak to ona…

Jeszcze bardziej obrażona.

Wyście chyba poszaleli,

Na najmądrzejszą się uwzięli.

Czy tak ciężko jest zrozumieć,

Być wspaniałą trzeba umieć.


Ziarenek maku pełno wokoło,

Bo Makówka wciąż trzepie głową.

A Maczki? Jak to Maczki,

Z radości pokraśniały nieboraczki.


Dziękujemy ci wspaniała Makówko,

Że tak trzepiesz swoją główką!


Huhuuu! Huhuuuuu!!! — zadrgało powietrze.

To stara Sowa kołuje na wietrze.

I wszyscy jakoś zaniemówili,

Każdy się wczuł w powagę chwili.

Bo ta Sowa to mądra głowa.

Wszyscy to wiedzą wszędzie dookoła.

Każdy przed nią respekt czuje,

Choć ona wszystkich dobrze traktuje.

Każdemu daje mądre rady,

Lecz też bezlitośnie wytyka wady.


Obok Rosówki Sowa ląduje

I się Makówce wciąż przypatruje.

Słucham was już kwadrans cały

I widzę, że macie problem niemały!

A gdzie jest problem… tam rozwiązanie.

Pozwólcie, że wam wyrażę swoje zdanie:

Każdy ma w życiu swe przeznaczenie,

Lecz żyć w zgodzie z innymi też ma znaczenie...

Dlaczego więc ciebie... Do ciężkiego licha!

Rozpiera aż tak obrzydliwa pycha?!

Postawa taka z pewnością bywa

Dla ciebie samej zbyt uciążliwa.

A przecież w życiu każdy miewa racje,

Po co więc robić ze swojej sensacje?

Niech każdy żyje najlepiej jak umie,

Ale drugiego niech też rozumie.

A wszyscy wtedy będziemy weseli,

Bez względu na to, czy rację żeśmy mieli.


Makówce mina zrzedła wyraźnie

I popatrzyła już nieco przyjaźniej.

Może to wszystko kiedyś zrozumiem.

Jednego tylko pojąć nie umiem…

Za co te Maczki tak mi dziękują?

Robią mi na złość i denerwują.


Rosówka przez chwilę nie reaguje…

Słowami Sowy się delektuje.

W końcu dotarło do niej pytanie,

Więc głośno rzekła (kończąc ziewanie):

Bo co ty robisz, droga przyjaciółko?

Trzepiesz swą głową tylko w kółko...

Popatrz na ziemię, co żeś narobiła,

Mnóstwa ziarenek się sama pozbyłaś.

Już cały zagon na dobre obsiałaś...

A efektu siania nie przewidziałaś?

Dzięki tobie już wczesną wiosną

Piękne Maczki tutaj wyrosną.

A ja im ziemię spulchnię wokoło,

Aby im wszystkim było wesoło,


A my ci Makówko pięknie dziękujemy,

Wszak więcej przyjaciół mieć będziemy!

Chórem zaśpiewały radosne Maczki

Do starszej swej siostry, nieboraczki.


Makówka ze wstydu główkę spuściła

i się głęboko zastanowiła:

Myślę, że oni mogą mieć rację...

Tracąc ziarenka, straciłam orientację.


A morał z tej bajki wypływa taki:

Nie przedkładaj siebie ponad innych, bo stracisz przyjaciół z własnej winy.


piątek, 1 stycznia 2021

Życzenia na Nowy Rok 2021


Szczęścia, zdrowia, pomyślności, 

Niech nam w sercu radość gości.

Niech marzenia się spełniają.

Niech w miłości bliscy trwają.

Niech nas zdrowie nie opuszcza.

Niech zła passa nas nie rusza...

 

Bądźmy pogodni zawsze i wszędzie.

Wierzmy w życzenia... a tak będzie.

  


Poza pojedynczymi wystrzałami sztucznych ogni (pochodzących zapewne z zeszłorocznych zapasów) spokojnie było w Noc Sylwestrową w naszym mieście. Z pewnością spokojniej było też i na całym świecie. Owszem, były zorganizowane pokazy fajerwerków, ale nie było żadnych większych wariacji z ulicznymi, gdzie popadnie odpalanymi wyrobami pirotechnicznymi wszelkiej maści. I to mnie bardzo cieszy, bo tym samym nie było niepotrzebnie wypuszczonych w luft pieniędzy, kiedy tyle ludzi umiera z głodu na świecie.

Zwierzęta też odsapnęły. Za ten spokój będą się nam odwdzięczać przez cały rok. Czym?... Nietrudno się domyślić... Zdrowia w Nowym Roku!

 


niedziela, 27 grudnia 2020

Do siego roku!


Życzę Wam wszystkim do siego roku,

Szczęścia, rozwagi na każdym kroku.

Wiary, nadziei, lepszej przyszłości...

Powrotu wreszcie do normalności.

 

 

A kiedy Rok Nowy stanie u progu,

Z jego nadejściem polecam Was Bogu. 

Niech Wam nie szczędzi zdrowia, pomyślności 

I całorocznej z życia radości…

  

środa, 23 grudnia 2020

Życzenia na bożonarodzeniowy czas pod znakiem pandemii

  

Spokojnych więc Świąt w gronie rodzinnym

W tym czasie jakże zupełnie innym...

Wiele prezentów ręcznie robionych

Lub rzutem na taśmę w sklepie kupionych.

Smacznego opłatka, miłego łamania,

W szczerej radości kolędowania.


Mam jeszcze jedno, najważniejsze życzenie:

By pandemia znikła... poszła w zapomnienie.





A tak całkiem już na poważnie:

Wszystkim Znajomym życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wiele miłych wrażeń. Bądźcie szczęśliwi i zdrowi. Nie dajcie się żadnej zarazie. Ani tej pandemicznej, ani tej politycznej. Wiosna będzie nasza. Pod każdym względem. Wreszcie odetchniemy pełną piersią.
Trzymajcie się mocno. Przyklejcie na twarz uśmiech... i byle do wiosny! :) 



Wesołych świąt!

Merry Christmas! Frohe Weihnachten! Joyeux Noël! Καλά Χριστούγεννα! Buon Natale! Linksmų Kalėdų! С Рождеством! Veselé Vánoce!