Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia dla kotów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia dla kotów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 sierpnia 2026

Jak zostałam adoptowana przez koty

Dziś mamy Międzynarodowy Dzień Kota. To dzień, w którym oficjalnie przyznajemy to, co i tak wiadomo od dawna: to nie my mamy koty. To koty mają nas.

Wprawdzie jestem zadeklarowaną psiarą i własnego kota nigdy nie miałam, ale jakimś cudem zapamiętałam, że dzisiaj, 8 sierpnia, koty przejmują władzę nad światem… to znaczy — obchodzą swój Międzynarodowy Dzień.

Brak kota w domu wcale nie oznacza braku kontaktu z tymi futrzastymi osobowościami. Wręcz przeciwnie! Sąsiedzkie koty regularnie składają mi wizyty — najpierw w ogrodzie, a potem (bez zaproszenia, rzecz jasna) próbują rozszerzyć terytorium na mieszkanie. Wygląda na to, że zostałam przez nie adoptowana.

Dodatkowo, zupełnie dobrowolnie (serio!), bawię się z kotkami mojej wnuczki. I muszę przyznać — są urocze, radosne i absolutnie przekonane, że świat kręci się wokół nich. I pewnie mają rację.

Mało tego — zdarza mi się pisać bajki z kotami w roli głównej. Bo kto, jeśli nie one, nadaje się na bohaterów pełnych wdzięku, sprytu i lekkiego braku szacunku do zasad?

Nie ukrywam też, że lubię oglądać kocie filmiki w Internecie. To chyba jedyne stworzenia, które potrafią jednocześnie być geniuszami i kompletnymi rozrabiakami — i jeszcze wyglądać przy tym niewinnie.

No dobrze, drogie koty — dzisiaj możecie mieć rację. Z okazji Waszego święta życzę Wam domu pełnego miłości, miski zawsze pełnej (najlepiej przed tym, jak zdążycie się oburzyć) oraz ludzi, którzy będą godni zaszczytu mieszkania z Wami.

Bądźcie zdrowe, szczęśliwe… i łaskawe dla swoich poddanych.



wtorek, 8 sierpnia 2023

Międzynarodowy Dzień Kota

Wprawdzie psiarą jestem i kota nigdy nie miałam, ale jakoś dziwie zapamiętałam, że dzisiaj, 8 sierpnia, obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kota.


(na zdjęciu kotek mojej Wnuczki)

To, że kota nie miałam, wcale nie znaczy, że nie mam z nimi kontaktu. Bo mam. I to bezpośredni. Bo albo sąsiedzkie koty do mnie przychodzą, i to nie tylko do ogrodu, ale i do mieszkania pchają się na siłę (pisałam o tym m.in. w opowiadaniu pt. "Nie każdy lubi koty"*), albo sama, i to dobrowolnie, bawię się z kotkami mojej synowej i wnuczki. I muszę przyznać, że są wspaniałe. Przede wszystkim bardzo przyjazne i radosne.

Mało tego, często też piszę bajki zarówno prozą, jak i wierszem z kotami w roli głównej (np. "Pomocny kot Mruczko", czy też "Leniwa Kicia")*.

Lubię też oglądać z nimi filmiki w Internecie. Wygląda na to, że niektóre koty są naprawdę mądre, przebiegłe, charakterne i przy tym bardzo zabawne.

No dobra, niech im będzie... Z okazji Międzynarodowego Dnia Kota życzę wam kotki domu pełnego miłości i zawsze pełnej miski. A także wiele miłych i radosnych chwil z waszymi braćmi większymi... Bądźcie zdrowe i szczęśliwe.