Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna róża. Piękno które skrywa tajemnicę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna róża. Piękno które skrywa tajemnicę. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 września 2026

Czarna róża i cała reszta jej tajemnic

Niektórzy widzą w niej żałobę. Inni — namiętność, odwagę albo początek nowej drogi. A ja widzę przede wszystkim elegancję i tajemnicę. I chyba właśnie dlatego czarna róża od dawna tak bardzo mnie fascynuje.


Czarna róża zazwyczaj kojarzy się ze smutkiem i żałobą. Mnie nie. Mnie kojarzy się przede wszystkim z niezwykłą elegancją i jakąś nieodgadnioną, głęboką tajemnicą.

W dawnych czasach czarna róża była symbolem namiętnej miłości, ale również nienawiści. Bo jak to w życiu nieraz bywa — od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok. Zresztą w drugą stronę dokładnie tyle samo. Nic więc dziwnego, że oba te, tak skrajne uczucia, znalazły swoje miejsce w symbolice tego niezwykłego kwiatu.

W naszych czasach czarna róża otrzymała — licho wie od kogo — jeszcze jedno znaczenie. Stała się symbolem odwagi, szczerości, empatii i dobrego przywództwa.

I właśnie taka symbolika podoba mi się najbardziej. Pewnie nietrudno się domyślić dlaczego?

Czarne róże w rzeczywistości nie istnieją w naturze. Do tej pory nie udało się również wyhodować róży, która byłaby naprawdę czarna. Mianem czarnych określa się więc kwiaty o niezwykle ciemnych, niemal czarnych odcieniach bordo, purpury czy czerwieni.

Jest jednak miejsce, w którym można zobaczyć róże wyglądające niemal jak wyjęte z czarnej baśni.

To Halfeti — niewielka miejscowość w Turcji. Wiosną, w tamtejszych szczególnych warunkach klimatycznych, rosną róże o tak ciemnej barwie, że rzeczywiście sprawiają wrażenie czarnych. Turcy nazywają je arabską pięknością.

I może właśnie dlatego czarna róża tak bardzo fascynuje. Jest piękna, ale nieoczywista. Kojarzy się z końcem, a jednocześnie z początkiem. Z pożegnaniem, ale i z odwagą, by rozpocząć coś od nowa.

Bo przecież czerń nie zawsze oznacza koniec. Czasami jest po prostu początkiem czegoś, czego jeszcze nie potrafimy dostrzec.