Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwyć życie za rogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chwyć życie za rogi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2019

Matura, zaczątek dorosłości

Matura, matura,
i po maturze...
Kto do niej przystąpił,
pamięta ją dłużej.

To pierwszy egzamin
do dorosłości.
Będzie ich więcej...
Tak gwoli ścisłości.

Będzie w miłości,
będzie też w pracy.
Będzie w rodzinie,
będzie... po kacu. (?)

Na szczęście w życiu
często tak bywa,
że zdany egzamin
przysparza aktywa.

Kto się nauczy
je wykorzystać,
pójdzie przez życie
gładko jak bystrzak.

Osiągnięć życiowych
bez liku mieć będzie.
Nałogi pokona
zawsze i wszędzie.

***

Wszystkiego dobrego,
Maturzysto drogi!
Życie przed Tobą,
więc chwyć je za rogi.



sobota, 7 lipca 2018

Chwile życia



Są w życiu takie chwile,

w których zatrzymać chciałabym czas,

uśmiechać się do wszystkich mile,

wierzyć, że tak już będzie nie raz.


Są w życiu takie chwile,

kiedy chce mi się bardziej żyć,

nie zastanawiać się, co, jak, ile…

Byle oddychać, czuć… i być.


Są w życiu i takie też chwile,

gdy grunt osuwa się spod nóg —

wtedy wszystko widzę zawile,

i pytam: czy istnieje Bóg?


Są wreszcie i takie chwile,

gdy nadzieja wraca znów —

uśmiecham się wtedy mile...

czuję wiosnę i zapach bzów.


I takie chwile lubię najbardziej —

z iskierki nadziei wykuwam wiarę,

chwytam życie za rogi hardziej…

i żyję z godnością — na własną miarę.


***
 
Pamiątkowy wycinek z gazety. 

Moje wiersze wydało Wydawnictwo "Unser Forum Verlag" 
w książce "Słowo wypuszczone na wolność — Wierszobranie" 
oraz w książce "Zbiór literatury polskiej pisanej w Niemczech - Antologia".