Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygody z winniczkami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygody z winniczkami. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 września 2026

Co też tym ślimakom przychodzi do głowy?

Susza daje się przyrodzie we znaki, ale niektóre stworzenia najwyraźniej nic sobie z tego nie robią. Winniczki maszerują po leśnych ścieżkach, wspinają się na pieńki, drzewa, a nawet na ściany domu. Tylko dokąd one właściwie tak zmierzają?


Zanim las zmieni już całkowicie swą barwę z zielonej na różne odcienie żółci i czerwieni, obserwuję, co się w nim dzieje.

No i widzę, że zmiany już co najmniej od trzech tygodni zachodzą — z powodu suszy — stanowczo i nieodwracalnie.

Zwierzęta i roślinność swoim sposobem zaczynają się już przygotowywać na chłodne i słotne jesienne dni.

Tym razem zwróciłam uwagę przede wszystkim na ślimaki winniczki, bo wszędzie było ich pełno. Wędrowały wytrwale po dróżkach, po ścieżynkach i w ogóle się mną nie przejmowały... Bo:


Ślimaczki winniczki lubią wędrować...
Noszą domek z sobą, by w nim się chować:
w razie zagrożenia czy zwykłej senności,
lub przed nieproszonymi i natrętnymi gośćmi.



Jest jeszcze coś, co w ich zachowaniu zwróciło moją uwagę szczególnie, i to już dużo wcześniej. A mianowicie to, że, nie wiedzieć czemu, zaczęły się wspinać. Po drzewach i po pieńkach. Nawet na elewacji mojego domu od strony ogrodu przyuważyłam takiego jednego wędrowca, wytrwale podążającego ku górze.



Czy jest jakieś wytłumaczenie tych ich alpinistycznych podróży? Odpowiedzi szukałam w Internecie, ale nie znalazłam. Znalazłam jedynie stwierdzenie, że mają takie skłonności.

Dlaczego więc ślimaczki winniczki się wspinają?


Ślimaczki winniczki z lubością się wspinają,
bo chcą być bliżej nieba, co wręcz uwielbiają...

No i wytłumaczyłam.

poniedziałek, 28 sierpnia 2023

A w lesie ślimacze dziwy

Zanim las zmieni swą barwę z zielonej na różne odcienie żółci i czerwieni, obserwuję, co się w nim dzieje. No i widzę, że zmiany już zachodzą, pomału i cichutko, ale stanowczo i nieodwracalnie. Zwierzęta i roślinność swoim sposobem zaczynają się już przygotowywać na chłodne i słotne dni jesieni.

Tym razem zwróciłam uwagę przede wszystkim na ślimaki winniczki, bo wszędzie było ich pełno. Wędrowały wytrwale po dróżkach, po ścieżynkach i w ogóle się mną nie przejmowały.



Ślimaczek winniczek lubi wędrować...

Nosi domek z sobą, by w nim się chować:

w razie zagrożenia, czy zwykłej senności,

lub od nieproszonych i natrętnych gości.


Jest jeszcze coś, co w ich zachowaniu zwróciło moją uwagę szczególnie, i to już dużo wcześniej. A mianowicie to, że, nie wiedzieć czemu, zaczęły się wspinać. Po drzewach i po pieńkach. Nawet na elewacji mojego domu od strony ogrodu przyuważyłam takiego jednego wędrowca wytrwale podążającego ku górze.

Czy jest jakieś wytłumaczenie tych ich alpinistycznych podróży? Odpowiedzi szukałam w Internecie, ale nie znalazłam. Znalazłam jedynie stwierdzenie, że mają takie skłonności.



Dlaczego więc ślimaczki winniczki się wspinają?

Ślimaczki winniczki się czasem wspinają,

bo chcą być bliżej nieba, co wręcz uwielbiają.


No, i wytłumaczyłam... Przy okazji serfowania po Internecie natrafiłam też na fajny dowcip o wspinającym się ślimaku:

Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, a tu ślimak wpełza na parapet; pstryknął więc nieproszonego gościa, tak że ten spadł na ziemię. Mijają trzy lata, dzwonek do drzwi; koleś otwiera, a tam ślimak siedzi na dzwonku i mówi: „Ty, gościu, to przed chwilą — co to miało znaczyć?”.


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"