poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Węgry powiedziały „dość”. Pocałunek śmierci politycznych „sojuszników” Orbána

Brawo, Panie Peterze Magyar! Brawo, Węgrzy! Dziś świętuje z Wami cała Europa — i cały demokratyczny świat. Demokracja nie tylko przetrwała. Demokracja wygrała.

No i co, panowie: Putin, Trump, Nawrocki i Kaczyński — jak tam nastroje? Wasze demonstracyjne wsparcie dla Orbána okazało się dokładnie tym, czym często bywa: politycznym pocałunkiem śmierci.

Historia znów wystawia rachunek. I znów przypomina, że żadna propaganda, żadne układy i żadne „silne ręce” nie są w stanie na dłuższą metę zdławić woli obywateli.

A stare przysłowie? Dziś brzmi szczególnie donośnie:

Polak, Węgier — dwa bratanki,
i do szabli, i do szklanki,
oba zuchy, oba żwawi,
niech im Pan Bóg błogosławi.

Lengyel, magyar – két jó barát,
Együtt harcol, s issza borát,
Vitéz s bátor mindkettője,
Áldás szálljon mindkettőre.