Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od cumulusów do cumulonimbusów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od cumulusów do cumulonimbusów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lipca 2026

Letni taniec chmur

Wszechobecna zieleń, miękki błękit nieba, białe obłoki leniwie sunące nad głową i ten trudny do uchwycenia, a przecież tak znajomy zapach lata… Wszystko to koi i buduje, napełnia serce cichą radością. Aż chce się żyć. Ech, lato — kapryśne i zmienne — trwaj, proszę, jak najdłużej.

Dziś wiatr, niczym niestrudzony malarz, przesuwa po niebie kolejne obrazy. Najpierw lekkie, puszyste cumulusy, które w jednej chwili rozprasza, by zaraz przywołać subtelne altocumulusy.

W tym cichym, nieustannym tańcu chmur niebo zdaje się opowiadać własną, tajemniczą historię. Kształty zmieniają się jak w marzeniu — jest co podziwiać… i na czym bujać wyobraźnię.

Lecz oto i one ustępują miejsca potężnym cumulonimbusom — chmurom o ciężkim oddechu burzy. W ich cieniu czai się zapowiedź gwałtowności: ulewy, grzmoty, czasem grad. I choć w tej grozie kryje się majestat natury, serce szepcze cicho: lato, bądź dla nas łaskawe. Trwaj pięknie — lecz nade wszystko bezpiecznie.



piątek, 19 maja 2023

Wiosenne bujanie w chmurach... i po drogach

Wiosenna aura wróciła. Choć pewnie nie na długo. Tym bardziej trzeba było ten czas  wykorzystać. Na wędrówkę rowerową wyruszyłam już z rana. Zapowiadali burze, ale dopiero po południu. Było w miarę ciepło, tyle że wietrznie.

Wiatr przyganiał coraz więcej chmur. Najpierw były piękne białe cumulusy, ale one wnet się rozpierzchły i ustąpiły miejsca altocumulusom. Niebo wyglądało bajecznie. Było na co popatrzeć... i na czym pobujać. W trakcie postoju oczywiście. Bo w trakcie bujania się po dróżkach leśnych, żeby nie zaliczyć gleby, musiałam rzecz jasna zrezygnować z bujania w chmurach.

Kiedy jednak gdzieś tak po trzech godzinach altocumulusy nagle zniknęły, ustępując miejsca z kolei potężnym cumulonimbusom, postanowiłam powoli wracać do domu.

Pamiętam jeszcze ze szkoły, że te akurat chmury stanowią ostrzeżenie przed możliwym pogorszeniem się pogody i spektakularnymi zjawiskami burzowymi z obfitym deszczem włącznie, czasem też i gradem.





Przyznać jednak trzeba, że chociaż pogoda nas do tej pory nie rozpieszczała, wiosna z dnia na dzień i tak pięknieje w oczach. Widać to szczególnie za miastem, na łonie natury. 

Wszechobecna zieleń, błękit nieba, białe obłoki płynące po niebie (trochę za rzadko, no ale cóż...) i ten cudowny zapach. Wszystko to działa na człowieka bardzo budująco. Aż chce się żyć... Ech, wiosno! Bywasz kapryśna, to fakt, ale trwaj nam jak najdłużej.