Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokochaj zimę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokochaj zimę. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2021

Idzie luty, podkuj buty

Luty to najmroźniejszy miesiąc w roku. Nic więc dziwnego, że trzeba mieć odpowiednie buty, aby nie ślizgać się po zamarzniętych drogach. Już robi się potężna ślizgawica. Nawet zwierzętom czasem trudno utrzymać równowagę. Jedynie bałwanom wszystko jedno. Stoją jak stały. 

 


Najpiękniej w lutym jest chyba w lesie. Zamarznięte dróżki magicznie migoczą w promieniach słonecznych jakby z kryształu były. Wprawdzie czasem idzie się po nich z lekkim poślizgiem, ale w butach z solidnym protektorem w podeszwie daje się radę pion utrzymać. I można spokojnie wędrować po leśnych zakamarkach... i je obfotografowywać. A naprawdę jest co.

Luty to najkrótszy miesiąc w roku, szybko przeminie. Uwiecznione zaś jego bajeczne obrazki pozostaną na zawsze.

 


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


sobota, 2 stycznia 2021

Zima przekroczyła opłotki

U nas w samą Wigilię. Tym razem zdążyła i bardzo się postarała. Boże Narodzenie 2020 było w śniegu. I to mnie bardzo cieszyło. W Sylwestra białego puchu dopadało i pięknie jest dookoła. 

Dzieciaki mają frajdę, ale także i dorośli. Na wszystkich górkach i pagórkach rojno. Zewsząd słychać radosne nawoływania i śmiechy. Mimo ciągle trwającej pandemii ludzie potrafią się jednak bawić... I to mnie też bardzo cieszy.


 

Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"


czwartek, 10 grudnia 2020

Zima w błękicie

Zima opanowała naszą krainę. Lecz trzeba przyznać, że pięknie opanowała. Przynajmniej tu gdzie mieszkam. Jest mroźno, ale to i dobrze. Wtedy tym bardziej warto wyjść z domu. Zwłaszcza rano, kiedy powietrze najczystsze i najzdrowsze.

Osobiście najbardziej lubię poranne wędrówki po zaśnieżonym lesie. Dla mnie nie ma piękniejszego miejsca — jak zimowy las. A kiedy jeszcze tonie w błękicie nieba, czuję się w nim wręcz jak w bajce.

Ostatnie dni, choć mroźne, są bardzo urokliwe. Śniegu pełno, bielusieńko dookoła. Maszerując po śniegu słyszy się jego dźwięcznie skrzypienie pod stopami. Wspaniale się też oddycha. Zima biało-błękitna jest przepiękna. Do domu nie chce się wracać. 

 


Do lasu powędrowałam piechotą już z domu. Po drodze, wspinając się uliczkami coraz wyżej i wyżej, podziwiałam nasze zaśnieżone miasto. Kiedy dotarłam do lasu, na polanie przywitał mnie ogromny stróż leśny — pan Bałwaniasty.

 


Przeszłam dobry kilometr i dotarłam do wysokiego wzniesienia, na którym dzieciaki urządzają sobie zjazdy na sankach. Po południu jest ich tu zawsze pełno... i gwarno, że ho, ho! Och, jaka ta zima jest cudowna! Dzieciaki wiedzą to najlepiej.

Po dwóch godzinach wędrówki po lesie wróciłam do domu jak nowo narodzona. Rumiana, rześka… i bardzo szczęśliwa.

 


Z cyklu: "Co w przyrodzie piszczy"



środa, 29 stycznia 2020

Zima przyszła cichutko… i została

Nareszcie. Wszak to już najwyższy czas. Przyszła w nocy, kiedy wszyscy spali. Przyszła i trzyma. A trzyma pięknie. Oby jak najdłużej.
Lubię zimę. W ostatnich latach nawet coraz bardziej. I nigdy nie mam oporów, aby wyjść jej na spotkanie. Pierwsza zazwyczaj przecieram szlaki w lesie. Kiedy wracam, spotykam już parę osób takich jak ja — zimolubnych.

Biała zima potrafi być bardzo piękna. Pachnąca. Rześka. Czysta. Pewnie to też dzięki niej człowiek akurat biel wybrał za symbol czystości, niewinności, odnowy, odrodzenia, doskonałości, rozumu, pokoju, radości, szczęścia.
Trudno mi zrozumieć, dlaczego zima niektórym ludziom się nie podoba, a niektórzy wręcz psioczą na nią nieustannie. Owszem, rozumiem, że nie każdy może ją lubić — jako porę roku (z różnych powodów, szczególnie zdrowotnych), i nawet to, że ona może się komuś nie podobać przez okno, zwłaszcza w mieście, ale żeby się tak całkiem nie podobała? Nie, tego nie rozumiem.

Myślę jednak, że to tylko kwestia braku możliwości bezpośredniego z zimą kontaktu. Bo gdyby taki jeden z drugim na nią psioczący miał możliwość częstego przebywania na jej łonie, z pewnością wnet by spostrzegł, że potrafi być piękna. Potrafi zachwycić. Potrafi oczarować. Nie może się nie podobać. Zdrowemu człowiekowi szczególnie… No nie może.


A już na pewno nie mogą się nie podobać obrazki zimy, zwłaszcza tej śnieżnobiałej na tle błękitnego nieba. Nawet tym, którzy zimy totalnie nie lubią, a tylko widzą ją na różnych fotkach, widokówkach, czy też monitorze komputera. Nie, obrazki zimy nie mogą się nie podobać. Z pewnością nie… Tak mi się wydaje.


No niech mi kto powie, że zima nie jest piękna? Każdy może ją polubić. Wystarczy chcieć... Uroki zimy są dla wszystkich.