Myśli są energią mającą
silny związek z energią Wszechświata. Wespół cuda potrafią
zdziałać. Pod jednym wszelako warunkiem, że są to myśli dobrego
człowieka.
INNE MOJE BLOGI TO: 1. "Szczęśliwa Kobieta" - Blog na tematy z życia wzięte; 2. "Na cętce źrenicy i w obiektywie" - Blog fotograficzny
sobota, 19 października 2019
środa, 16 października 2019
Co to jest sukces?
Sukces,
według definicji, to działanie na
najwyższym poziomie możliwości człowieka w kierunku spełnienia
jego marzeń i pragnień przy jednoczesnym zachowaniu równowagi
pomiędzy wszystkimi płaszczyznami jego życia.
O
sukcesie mówimy wtedy, kiedy jest on stanem zamierzonym i
zrealizowanym w przeciągu określonego czasu. Jednakże w
odniesieniu do każdego człowieka — sukces postrzegany jest
inaczej. I kiedy dla
jednych sukcesem jest na przykład: zrobienie kariery, zdobycie
władzy, sławy,
majątku, wysokiej pozycji, to
dla drugich: zrealizowanie
planów związanych z
rodziną, dziećmi, zdrowiem, zdobywaniem wiedzy, czy też
konkretnych umiejętności, lub spełnienie marzeń
związanych np. ze sportem, muzyką, podróżami, zwiedzaniem świata,
itp.
Sukces
jest więc pojęciem względnym i subiektywnym.
Kiedy człowiek osiąga sukces? Człowiek osiąga sukces wtedy, kiedy
spełniają się wszystkie jego oczekiwania. Każdy z nas jest inny,
ma inne potrzeby, wyznaje inne wartości, dlatego też każdy z nas
ma inne wyznaczniki sukcesu i inne oczekiwania. I może tak być, że
kiedy jedni są przekonani, iż osiągnęli sukces, inni mają ich za
nieudaczników. Podobnie może być w sytuacji odwrotnej. Kiedy
jednym się wydaje, że nic im się nie udaje, że ponoszą porażkę
za porażką, inni uważają ich za człowieka sukcesu. Bo w życiu,
jak to w życiu, bywa różnie. Ktoś może odnosić duże sukcesy
zawodowe i finansowe, ale na płaszczyźnie życia rodzinnego, czy
chociażby towarzyskiego, ponosić porażkę. To jak jest wtedy
postrzegany przez innych? Ano w oczach kolegów w pracy taki ktoś,
to jest gość, czyli człowiek sukcesu, ale on sam — poza życiem
zawodowym — czuć się nim niestety ni jak nie może.
Żądni
sukcesu ludzi szarpią się codziennie, napinają, walczą, aby
zrealizować wyznaczone sobie cele, by spełnić swoje marzenia.
Wielu z nich cierpi, gdy im to opornie idzie, wielu popada w
frustracje, wielu wręcz w depresje.
Czy
to warto aż tak szargać swoje zdrowie? Czy nie lepiej — póki nie
jest za późno — poprzeczkę sukcesu sobie nieco obniżyć?... Bo
czymże jest ten sukces, że jest aż tak bardzo przez wielu
pożądany? Ano tym, co sobie sami wymyślimy, wytyczymy i do głowy
wbijemy. To czy nie byłoby lepiej wszystko sobie w głowie, w swoim
centrum dowodzenia, tak poukładać, by zamiast pędzić w pogodni za
sukcesem i uczestniczyć w coraz to nowych wyścigach szczurów, żyć
spokojnie? Może wystarczy tylko się nad sobą i swoim życiem
głębiej zastanowić?... Może zapragniemy wtedy żyć mądrzej?
Może wtedy spowolnimy swoje życie? Może zaczniemy sobie wtedy
wyznaczać cele na miarę swoich możliwości i przestaniemy się
oglądać za innymi — pędzącymi za sukcesem? Może zaczniemy
wreszcie żyć w poczuciu spełnienia, szczęśliwi… i wolni jak
ptak?... Może!
(Obrazek
z Internetu)
Sukces
to nie zawsze
to co widzisz
Success
it`s not always what you see
Erfolg
ist es nicht
immer, was du
siehst
A wokół już jesień w promiennej koronie
Jesień
jest niezwykle piękną i barwną porą roku. Ma nam wiele do
zaoferowania. Wystarczy chcieć to dostrzec… A wtedy? A wtedy nasze
witalne akumulatory naładują się same.
Energii wystarczy aż do wiosny. Ale póki co, trwajmy w jesieni i
rozkoszujmy się każdym jej dniem, jak gdyby był naszym ostatnim
dniem na tym cudownym Świecie... Bądźmy jesienią...
Już
jesień
rodzi się w moich oczach.
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota,
szczera
ciepła
zimna.
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ...
Widzę, że przemijam.
rodzi się w moich oczach.
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota,
szczera
ciepła
zimna.
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ...
Widzę, że przemijam.
(Maria
Jasnorzewska Pawlikowska)
Zachęcam
do spacerów w tych jakże przepięknych okolicznościach
złotojesiennej przyrody. Nie można siedzieć w domu, kiedy tak
bajeczne obrazki czekają na nas w lesie i w parku. Są przecież
takie krótkotrwałe. Rozkoszujmy się więc ich
złotojesienną szatą jak najczęściej i wdychajmy pełną piersią
jej magiczną woń. Czasu zostało nam już niewiele. Wszak złota
jesień wnet odejdzie, ustąpi miejsca listopadowej szarudze.
Z
cyklu: "Co w przyrodzie piszczy".
niedziela, 13 października 2019
Koszmary senne i piękne sny
Koszmary senne są nieprzyjemne. Jak to koszmary. Nie biorą się jednak
znikąd. Mimo to nie trzeba się ich bać. Bać się trzeba
rzeczywistości, która je wywołuje.
Piękne
sny także nie biorą się znikąd. Biorą się z tęsknoty za czymś
lub za kimś. Przypominają nam o niespełnionych marzeniach.
Z cyklu: „Przemyślenia z życia wzięte”
piątek, 11 października 2019
Niszcząc drzewa, niszczysz anteny energii Wszechświata
Drzewa choć
milczą,
mają tkliwą
duszę...
Cierpią, gdy człowiek
mir ich narusza.
***
Kto niszczy
drzewa,
niechybnej
kary
niech się
spodziewa.
***
Kto ścina
drzewa,
temu las
nigdy
już nie
zaśpiewa.
środa, 9 października 2019
Wybory 2019. Wybieramy swoją przyszłość
Uwaga Rodacy,
już czas!
Nadchodzi
godzina zero!
Ruszajmy
hurmem do walki...
Z kartą, nie
z giwerą.
Ruszajmy do
urn radośni,
Bez
zaciśniętych szczęk i pięści.
Wybierzmy swą
przyszłość mądrze...
Inaczej się
Polska zemści.
(55f5ae4987f6a_p
Mariusz Kapała — Gazeta Lubuska)
Czym jest miłość...
O miłości
mówi się wiele. Jeszcze więcej pisze. Od wieków. Trudno jest
jednak tak dogłębnie wyrazić słowami to najtkliwsze,
najcudowniejsze uczucie. Nawet słowami patosu. Tylko ten wie, czym
jest miłość, kto odnalazł ją w sobie i obdarował nią innych.
Bo też tylko ten zaznaje prawdziwej miłości — każdym zmysłem,
każdym nerwem, każdym tchnieniem, każdym najmniejszym skrawkiem
ciała. Miłość
słów nie potrzebuje. To ci, którzy jej nigdy nie doświadczyli —
ich potrzebują.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











