Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia pełni księżyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia pełni księżyca. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2023

Dzisiaj mamy pełnię Księżyca

Pełnia Księżyca występuje zazwyczaj raz w miesiącu, podczas której to Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce.

Księżyc jest naturalnym satelitą Ziemi i drugim pod względem jasności, po Słońcu oczywiście, obiektem na naszym niebie.

W przestrzeni kosmicznej jest najbliższym sąsiadem naszej Planety. Jego minimalna odległość od Ziemi wynosi 364. 400 km (odległość w perygeum), a maksymalna 406. 700 km (odległość w apogeum), zaś jego średnica wynosi 3.476 km. Okres jego obiegu wokół Ziemi wynosi ca. 27 dni.

Księżyc obraca się wokół własnej osi, a także obiega Ziemię i wraz z nią krąży dookoła Słońca. Dlatego też z Ziemi widoczna jest zawsze tylko jedna jego strona. Druga pozostaje w wiecznym cieniu. I my, Ziemianie niestety nie możemy go całego dookoła zobaczyć.

Według niektórych badań naukowców zjawisko pełni Księżyca oddziaływa na nasze samopoczucie. Ludzie stają się wtedy bardziej nerwowi i nadpobudliwi. Mają też trudności z koncentracją i z zasypianiem... To tak tylko ogólnie rzecz ujmując.

No nie wiem, czy tak rzeczywiście jest, bo ja takowych problemów w sobie nie zauważam. Może to zależy od wielu innych czynników? Na przykład od wieku? Możliwe, bo obserwacja Księżyca w każdej jego fazie sprawia mi wielką przyjemność. Z wiekiem też coraz bardziej lubię układać się do spania w taki sposób, aby usypiał mnie, świecąc mi przez okno prosto w twarz. A że wstaję bardzo wcześnie mam też okazję jego piękno fotografować.

Oczywiście przy dobrej pogodzie. A taka właśnie od kilku dni jest. W dzień niebo tonie w błękicie i w blasku Słońca, a w nocy w świetle Księżyca... A kiedy on panuje na sferze niebieskiej, nawet gwiazdy bledną przed jego pięknem.




A to poniższe zdjęcie pełni Księżyca nad Sardynią dostałam od Syna. Tylko podziwiać. Moje zdjęcia przy nim bledną niczym gwiazdy, to fakt, ale są też ładne... bo własnoręcznie zrobione. No! ;)



Z cyklu: „A niebo nad nami”