Ten tekst jest refleksją nad rozdźwiękiem między słowami a czynami, który pojawia się nie tylko w religii, ale w każdej sferze życia publicznego. To próba nazwania zjawiska hipokryzji, która rani i dzieli ludzi. Piszę o tym, bo uczciwość i empatia są dla mnie ważniejsze niż deklaracje.
* Na zdjęciu widać, że tylko jedna osoba nie czuła się w tym gronie dobrze. Ciekawa jestem, czy ktoś zgadnie kto to?
