Nie ma takiej odległości, której nie potrafiłaby pokonać pamięć. Czasami wystarczy muzyka, chwila zadumy i zamknięte oczy, by znów poczuć obecność tych, którzy odeszli. Bo przecież nie wszystko kończy się tam, gdzie milknie życie…
Zapalając ogień pamięci, wsłuchuję się w "Ciszę".
Kiedy rozmyślam o moich Bliskich i Znajomych, którzy gdzieś tam... po drugiej stronie tęczy patrzą na mnie, w tle sączy się muzyka Jeana Michela Jarre`a. To ona najbardziej inspiruje moją wyobraźnię.
Oczami wyobraźni widzę wtedy Ich wszystkich... Są szczęśliwi. Machają do mnie rękoma... A kiedy się żegnamy, proszą mnie o piosenkę, którą bardzo lubią... O, już słychać ją gdzieś w oddali — link.
Zawsze o tym pamiętam: „Czym Wy byliście, my jesteśmy, czym Wy jesteście, my będziemy”...
