Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szerszenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szerszenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2023

Szerszenie, czy trzeba się ich bać?

Szerszenie należą do rodziny osowatych, podobnie jak osy, tyle że są od nich większe i mierzą około 2,5 cm (samice nawet 3,5 cm). Te europejskie. Natomiast azjatyckie, których coraz więcej w ostatnich latach pojawia się na terenie Europy, osiągają rozmiary nawet do 6 cm.

Szerszenie spotyka się zdecydowanie rzadziej niż osy i pszczoły, ale jednak coraz częściej pojawiają się w naszym otoczeniu. I nie ma co ukrywać, wywołują wielki strach. Czy słusznie?

Kiedy "odwiedzi" nas szerszeń, nie ma co truchleć ze strachu, a już na pewno złościć się i wykonywać jakiś gwałtownych ruchów, bo on to wyczuje i wtedy może stać się agresywny. Najlepszym sposobem na pozbycie się intruza jest otworzenie okna na oścież i... cierpliwe czekanie. Warto również zadbać o to, aby w pobliżu owada nie znajdowały się dzieci i zwierzęta.

Jak twierdzą naukowcy, jad szerszeni nie jest dużo silniejszy od tego, jakim dysponują osy i pszczoły, jego użądlenie więc nie jest specjalnie niebezpieczne dla zdrowych osób. Problemy mogą pojawić się jedynie u alergików.



Pamiętam, że sama przed laty w swoim domu przeżyłam bliskie spotkanie z szerszeniem gotowym do ataku. Może by mnie i nie chciał zaatakować, ale go pewnie do ataku sprowokowałam, machając rękami jak pofyrtana. Bo kiedy weszłam do pokoju i usłyszałam przeraźliwie głośne bzyczenie, to był mój pierwszy odruch. Wnet tego "potwora" też i zobaczyłam, jak leci w moją stronę. Na szczęście stałam przy drzwiach, więc udało mi się szybko wycofać i je za sobą zamknąć.

Przypominam sobie, że długo musiałam czekać do momentu, aż w pokoju ucichnie i "agresor" łaskawie odfrunie tą samą drogą, jaką wpadł do mnie z wizytą.

Od tamtej pory zachowuję się wobec odwiedzających mnie szerszeni powściągliwie. Utrwalam ich wizytę i spokojnie czekam, aż moje pomieszczenie im się znudzi.

O uśmierceniu szerszenia nie ma mowy. Już pewnie wspominałam, że w Niemczech za zabicie pszczoły, osy, a także szerszenia grożą kolosalne kary. Nawet do 65 tys. euro, w zależności od landu. Nie wolno też na własną rękę usuwać ich gniazd. Od tego są specjalne służby.