Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalinka tańczona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalinka tańczona. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2020

Zaczarowana kalina

Lubię kalinę. Jest wiele jej gatunków. Najbardziej podoba mi się jednak kalina koralowa. Ma tak piękne białe pompony kwiatów. Mam okazję podziwiać ją każdej wiosny. Rośnie u mnie w ogrodzie. Rośnie od zawsze. Od kiedy tylko pamiętam. A właściwie od kiedy tu mieszkam. A mieszkam już trzecią dekadę.
Każdej wiosny wpatruję się w jej ogromny krzew i czekam aż pokażą się te niezwykłe kwiaty. I muszę przyznać, że kalina co roku mnie zaskakuje. Dzień wcześniej kwiatów jeszcze nie było, a na drugi dzień są... Majowa noc je zaczarowała.


Kalina zajmuje szczególne miejsce w tradycji Słowian. Jest bodajże, obok róży, najczęściej występującym kwiatem w literaturze i w muzyce. Tak myślę. Bo że wyśpiewanym na świecie, a i wytańczonym, z pewnością. O kalinie, kalince („Калинка, калинка, калинка моя! В саду ягода малинка, малинка моя!”) śpiewają przecież nie tylko Rosjanie. Śpiewa o niej cały świat. Tańczy także. Jeden z dowodów znalazłam na YouTube: https://youtu.be/VuF9N0VFcfk

Na zdjęciu także kalina bodnantska z Saint Tropez