Sarenka z wizytą
wpadła dzisiaj do mnie,
spojrzała wokoło,
a potem i na mnie.
Gdy doszła do wniosku,
że wszystko w porządku,
wnet se przypomniała
o swoim żołądku.
Zaczęła spokojnie
skubać liście z krzewu,
prychając wesoło
coś na modłę śpiewu.
INNE MOJE BLOGI TO: 1. "Szczęśliwa Kobieta" - Blog na tematy z życia wzięte; 2. "Na cętce źrenicy i w obiektywie" - Blog fotograficzny