Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chcesz wierz nie chcesz twoja sprawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chcesz wierz nie chcesz twoja sprawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 grudnia 2025

Prezenty spod choinki… Wigilia w naszym domu z UFO w tle

Pod choinką zawsze coś na nas czeka. Jedne prezenty wywołują szeroki uśmiech, inne poruszają ciszej, gdzieś głębiej — ale te najpiękniejsze mają w sobie ciepło ludzkich dłoni. Są zrodzone z czyjejś wyobraźni, czasu i serca. Tych w tym roku było u nas najwięcej.

Moja córka, która potrafi zaczarować kamienie szlachetne, zamieniając je w jedyną w swoim rodzaju biżuterię, obdarowała nas swoimi małymi dziełami sztuki. W każdej bransoletce i w każdym naszyjniku była cząstka jej samej.

Z kolei jej córka, moja najstarsza wnuczka, ofiarowała nam obrazy — świeże, pachnące jeszcze farbą, malowane specjalnie dla każdego z nas.

Patrzyliśmy na nie w milczeniu, jak na otwarte okienka do naszych pasji. Wzruszenie krążyło po stole jak dodatkowy wigilijny gość.

Nie zdradzę wszystkich rodzinnych tajemnic. Powiem tylko, że mój obraz trafił prosto w serce. Wnuczka dobrze wie, że od dzieciństwa spoglądam w niebo z ciekawością i tęsknotą — że fascynuje mnie kosmos i tajemnica UFO. Sama zresztą nosi w sobie tę samą iskrę. I właśnie tę moją „kosmiczną słabość” zamknęła w barwach i kształtach płótna.



Tego wieczoru Wigilia była naprawdę wyjątkowa — pełna ciepła, śmiechu i światła. Najmłodsza, dziesięcioletnia wnuczka, dopełniła tę magię dźwiękiem klarnetu. Kolędy rozlewały się po pokoju jak zapach choinki, a „Przybieżeli do Betlejem pasterze”, zagrane specjalnie dla mnie, brzmiało jak najpiękniejszy prezent.

Jestem szczęśliwa. Mam rodzinę, która potrafi kochać nie głośnymi słowami, lecz obecnością i gestem. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że jesteśmy blisko — w tym samym mieście, w tym samym życiu — i trzymamy się razem, jak gwiazdy w jednym niebie.