sobota, 24 sierpnia 2019

Bajka o kaczorze dyktatorze

Kwaczą kaczki we wsi Kaczki,
że ktoś ukradł im kubraczki.
Kwaczą, kwaczą, nie ustają,
na kaczora spoglądając.

Kaczor kwaknął i tak rzecze:
Nie ukradłem, mam w swej pieczy.
Brudne były, więc uprałem...
Kaczym mydłem szorowałem.

Nic się lepiej tak nie pieni...
Proszę mi się tu nie pienić! —
Oczy kaczkom tak zamydlił
i je zmyślnie znów usidlił.


Niezgodność podobieństw?

Kiedy podobieństwa się wręcz odpychają,
piekielnie złą aurę wokół roztaczają.


filing_images_f43e9cdd1fba.gif.jpg

piątek, 23 sierpnia 2019

O starym, ale jarym

Staruszek Walenty ze wsi Jęczydół
nie chciał opuszczać nasz ziemski padół.
Nie kwapił się do urny,
bo wciąż czuł się jurny.
Zwłaszcza gdy M/marychę z biglem duł.